Kami Garcia, Margaret Stohl - Piękne Istoty


Szczerze powiedziawszy zawiodłam się. O książce jak zwykle dowiedziałam się przez przypadek... książka zarówno jak i film na jej podstawie miał być czymś co na pewno spodobało by się osobom, które lubią Zmierzch, zatem i ja się do nich zaliczałam i co? Kompletna klapa.

Książkę męczyłam przez prawie trzy tygodnie, czytając smętnego narratora jakim był główny bohater Ethan. Moim zdaniem to co zostało zapisane w ponad pięciuset stronach można by spokojnie zmieścić w stu jeśli pominąć, wątki jak to Ethan kocha Lene, jak chodzi do szkoły i opisuje swoich pseudo przyjaciół i jakie to Gatlin jest koszmarne... Akcja ciągnęła się jak przysłowiowe flaki z olejem. Jeśli coś się działo to na rozwinięcie akcji musieliśmy czekać dobre pół książki, by to co było nie zrozumiałe w końcu nabrało sensu... Jedynie sam koniec mnie wciągną. Była dynamika, akcja nabrała tempa i COŚ SIĘ DZIAŁO! Jednak reszta to jak dla mnie nic nie istotne wątki lub sytuacje, które mogłyby się znaleźć na maksimum dziesięciu stronach. Książkę oceniam na przeciętną. Da się ją przeczytać, jednak ta rozciągłość strasznie mnie męczyła przez co czytałam ją bo czytałam... Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ci którzy lubią Sagę Zmierzch odnajdą w Pięknych Istotach dwie cechy wspólne - ślamazarność głównych bohaterów i ich przemyślenia nie wnoszące do książki nic po za tym jak to bardzo są zakochani... Po książkę sięgnęłam jedynie ze względu na jakże wysławiany w telewizji film na jej podstawie. Gdybym o nim nie wiedziała pewnie ta książka nigdy nie trafiłaby w moje ręce. Mimo to nie żałuję, ponieważ w każdej książce jest chociażby mały szczególik, który zadowoli każdego, w moim przypadku - fantastyka.

Moja ocena: Dopuszczający

Książka bierze udział w wyzwaniach:


3 komentarze:

  1. Właśnie wczoraj pożyczyłam książkę od koleżanki i mam zamiar ją w najbliższej przyszłości przeczytać ^^
    Mnie skusił film, który bardzo chcę oglądnąć, ale staram trzymać się zasady: najpierw książka, później film :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to moim zdaniem bardzo dobre podejście ponieważ z książki zawsze dowiesz się więcej, zaś film jest taką okrojoną książką gdzie czasem te szczegóły, które dla nas były istotne mogą się wcale nie pojawić w filmie...

      Usuń
  2. Przyznaję, że trochę powolna akcja, ale mi się podobała książka i choć szybko się denerwuję, gdy coś się ślimaczy to czytało mi się dobrze ;) mam kolejne tomy i zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google