Ze świata Fantazji #2

Mój wieczór zapowiada się iście "literkowo"
W moich planach nieustanie znajduje się Fionavarski Gobelin, o którym marzę by już go zakończyć! Na prawdę nie przypominam sobie, żebym jakąkolwiek książkę męczyła i tak bardzo pragnęła dobrnąć do jej końca. Recenzji możecie się oczywiście spodziewać, chociaż nie mam zielonego pojęcia jaka ona będzie biorąc pod uwagę, że bardziej czytam nie rozumiejąc z tego nic, niż czytając i rozumiejąc o co chodzi, mimo to postaram się napisać recenzję na temat tej książki, a następnie przyśpieszyć tempo i nadgonić inne pozycje w tym wypożyczoną książkę również z biblioteki pt: Krwawy Księżyc. Póki co musicie się zadowolić moimi luźnymi wpisami, z czego nie jestem wcale zadowolona... Oprócz książki mam do odpisania na dwa listy no i gościnnie cappucino jako moje ulubione "piciu". 
W tle oczywiście ekranizacja książki Harrego Pottera, którą znam na pamięć więc nie muszę oglądać, wystarczy ze słucham :) A u Was również kończy się w takim klimacie dzisiejszy dzień? 

W ogóle korzystając z okazji chcę oznajmić, że panczeniści znowu zdobyli medal! Kobiety srebrny, zaś mężczyźni brązowy. Chyba, że się mylę to możecie mnie zbeszcześcić  :D
 No i oczywiście przypominam, ze możecie mnie polubić na Facebooku :)

5 komentarze:

  1. Nie pamiętam czy kiedykolwiek miałam trudność z dobrnieciem do końca książki i tak się męczyć. No może oprocz Pana Tadeusza ale to bylo lata temu.
    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo ten nieszczęsny "Fionavarski gobelin" to chyba najgorsza książka Kaya, przeczytaj sobie (jeśli jeszcze tego nie znasz) "Tiganę", "Pieśń dla Arbonne", "Sarantyńską mozaikę" albo "Lwy Al-Rassanu", to dopiero są wciągające historie. :) Czytałam je, co prawda, kilka lat temu, ale wciąż pamiętam, jak duże wrażenie na mnie wywarły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz także czytam pewną książkę, która jakoś mnie nudzi i nie mogę się doczekać, kiedy dobrnę do jej końca.
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  4. To będą zdecydowanie pamiętne Igrzyska Zimowe - łącznie sześć medali, z czego cztery złote, czegoś takiego jeszcze nigdy nie dokonaliśmy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że jesteś wytrwała. Mnie się czasami zdarza, po prostu odłożyć książkę na bok i już do niej nie wracać.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google