Ze świata Fantazji #6.

I HAVE A DREAM! A GOOD DREAM!!!

Chociaż pierwszy sen się do nich nie zaliczał to o drugim Wam z przyjemnością opowiem. Większość z Was (mam bynajmniej taką nadzieję) doskonale wie o mojej "obsesji" na punkcie Linkin Park (obsesja w cudzysłowie, bo nie staram się zapamiętywać kto kiedy ma urodziny, ile dzieci, nie znam na pamięć ich trasy koncertowej, a tytuły piosenek z nowszych albumów nie zawsze są mi znane. Po prostu ich UWIELBIAM) 
Dziś miałam sen przeszłościowo mam nadzieję przyszłościowy. 5 czerwca tego roku Linkin Park był we Wrocławiu. Z fb, forum LP itd dowidziałam się, że był to koncert przedni i jeden z lepszych. Hmm mi to nawet sam stadion się podobał i ciarki mnie przechodzą na widok tego zdjęcia:


Jednakże przejdźmy do tematu bo jak zwykle się rozwodzę, jeśli chodzi o Linkinów. Śniło mi się, że BYŁAM na TYM stadionie na ICH koncercie. Stałam przy BARIERKACH i darłam ryjca tak mocno, że pewnie w realu dziś bolałoby mnie gardło. W pewnym momencie uświadomiłam sobie: kurde, jestem tutaj i to przy samej scenie... widzę ich... i zaczęłam (jak zwykle, nic nowego) płakać. Potem Chester zaczął biegać wzdłuż barierki i przybijać piątki z fanami no i mi się też udało. Myślałam, że to szczyt marzeń, ale dalsze losy potoczyły się tak, że to był zaledwie wierzchołek góry lodowej. Po koncercie każdy, ale to dosłownie każdy mógł podejść do chłopaków, poprosić o autograf itd... no i co zrobiłam ja? No do Shinody poleciałam bo co innego miałam zrobić xD (to już kurna jakieś fatum) :D Poprosiłam go, żeby mi się podpisał i już chciałam odejść kiedy sobie myślę, kurde masz debilko aparat, drugi raz tak szybko nie nadejdzie spytaj się przecież Cię nie zje! No to się pytam Mike'a czy mogłabym sobie z nim zdjęcie zrobić.
No i kurna się zgodził! Ja banan na twarzy stanęłam obok, a do koleżanki powiedziałam: rób tyle fot ile wlezie. Naliczyłam chyba z pięć co dla mnie to już był fenomen fenomenów. Potem sobie normalnie rozmawiałam z Shinodą, chociaż mój angielski zdecydowanie prosił się o "helpa" :D spytałam go gdzie będą śpiewać po koncercie w Polsce i... no kuźwa mnie nie zrozumiał :D "Where U sing after this concert" coś koło tego zadałam pytanie. I wiecie co? Nie wiedział co to znaczy "sing" co była dla mnie tak nienormalne jak latająca krowa. zaczęłam to przeinaczać "song", "sing", "singing" ale on i tak nic nie pojemaju. W końcu powiedziałam "never mind" bo przez takie pierdoło szkoda stracić rozmowę z Shinodą... no ale tak czy siak ją straciłam bo się obudziłam...

Była godzina 6:00 chyba... nie żebym nie zajrzała do telefonu i tych zdjęć z Shinodą nie szukała...

Tak więc jak widzicie mam schize :D te sny są takie realistyczne i takie namacalne, że aż mam nerwy kiedy się budzę :D Wy też tak macie? No i jak Wam się mój sen podobał? Co prawda Wam pewnie tyłka nie urwało, za to ja od razu mam piękniejszą niedzielę :D

Miłego dziona :)

3 komentarze:

  1. Ale z Ciebie agentka:D na całego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam, widziałam, darłam się, tańczyłam, skakałam i podziwiałam LP. Siedziałam na trybunach, więc raczej nie miałam możliwości ich dotknąć i podziwiać z bliska, ale i tak było świetnie.
    Mam takiego samego bzika na ich punkcie jak ty. A dla Mike'a to bym chyba zrobiła wszystko :P (mam nadzieje, że mój mąż tego nie przeczyta:P) Koncert był zajebisty. Ale chyba w Warszawie w 2012 r. bardziej mi się podobało :)

    Mam koszulki z koncertu :D

    Zapraszam do mnie na krótki opis koncertu:
    http://przezpiekneokulary.blogspot.com/2014/06/linkin-park-koncert.html

    Świetny sen. Miałam nadzieję, że na końcu napiszesz, że to PRAWDA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm skąd ja to znam (w sensie to o Shinodzie) ma piorun w sobie coś takiego, że przyciąga. :) już lecę obczajać! ach zazdroszczę!!! też bym chciała kiedyś iść na ich koncert, ale wszystkie są na południu;/ nie mam jak się dostać... mam nadzieję, że kolejny koncert odbędzie się w Gdańsku ewentualnie w Bydgoszczy...

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google