Wydarzyło się w Malowniczem - Zbiór opowiadań czytelników bloga Magdaleny Kordel

Z recenzowaniem takiej książki spotykam się po raz pierwszy. Muszę również podkreślić, że raczej większość z Was nie będzie miała możliwości zaznajomienia się z książką, ponieważ nie jest ona wydana przez żadne wydawnictwo, a samą Magdę Kordel, zaś kupić można ją było zaraz po "premierze". Ja jako jedna z osób, których opowiadanie umieszczone jest w tym tomiku, zakupiłam dwa egzemplarze - jeden dla siebie, drugi dla biblioteki miejskiej, do której uczęszczam. Oczywiście jeśli jest ktoś zainteresowany to mogę zapytać Magdę, czy byłaby możliwość zamówienia tomiku i kiedy tylko dostanę odpowiedź niezwłocznie Was o tym poinformuję. Tymczasem przejdźmy do samej książki.

Tytuł: Wydarzyło się w Malowniczem
Autor: Czytelnicy bloga Magdaleny Kordel
Liczba stron: 358 
Wydawnictwo: brak (Kwestiami wydawniczymi zajmowała się Magda Kordel)

Jest to czwarta książka z serii "Kto napisze ze mną książkę?", a autorami opowiadań są czytelnicy bloga Magdy Kordel jak już wspomniałam. Tematem przewodnim "Wydarzyło się w Malowniczem" była akcja rozgrywająca się w miejscowości Malownicze, zaś opowiadania miały mieć happy end. Do "konkursu" zgłosiło się 41 osób w tym ja. Każda osoba napisała opowiadanie w wyznaczonym przez Magdę terminie, które potem przez dwa tygodnie można było oceniać. Osoby o najwyższej ilości punktów dostawały dwa egzemplarze za darmo, reszta zaś z nieprzymuszonej woli mogła je zakupić w cenie 15 zł + koszty wysyłki.


Opowiadania głównie tyczyły się zranionych serc, miłosnych rozterek i nagłej przemiany. Mam wrażenie, że moje opowiadanie odbiegało od pozostałych, jednak cieszę się, że mogłam wziąć w takim przedsięwzięciu udział. To wspaniała pamiątka, a widok swojego imienia i nazwiska w książce, na prawdę motywuje.


Autorzy popisali się ogromną wyobraźnią, tworząc swoje indywidualne Malownicze, które ciekawiło i przyciągało. Czasem wprawiało w nostalgię i zadumę, innym razem dodawało energii... W tomiku znalazłam perypetie starszych jegomościów i małych dzieci mówiących tylko sobie zrozumiałym językiem (taka żmija zygzogowata na przykład) Miałam możliwość uczestniczenia w akcji ratunkowej na niestrzeżonym stoku, ucieczce z wielkiego miasta do Malowniczego, zagubieniu się w Górach Stołowych czy wyjeździe z Anglii do Polski. Wszystkie opowiadania miały w sobie "to coś" co odseparowało mnie od rzeczywistości i przenosiło w góry do których mam skromnie licząc ponad 400 km w prostej linii. Czytając opowiadania tych ludzi, czułam zapach ziół i świeżo skoszonej trawy. Czułam promienie słońca padające na moją twarz i lodowaty deszcz zacinający o szyby okien. Poczułam spokój, wyciszenie i weszłam w świat gdzie nie liczyła się grubość portfela, by przeżyć kolejne kilka dni, a otwarte serce i wiara w lepsze jutro.  Tak mniej więcej przedstawia się ten tomik. Pełen ciepła, urokliwych krajobrazów i spokoju. Daje poczucie wyciszenia i zadumy. Stawia przed pytaniem - a co gdybyś ty znalazł/znalazła się na jego miejscu? Dałabyś radę? Za każdym razem zadawałam sobie to pytanie. Czy znalazłam odpowiedź? Niech to pozostanie moją tajemnica.

Moja ocena: Bardzo dobry
Książka bierze udział w wyzwaniach:


 (1,5 cm)


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google