Christoper Paolini - Eragon

Tytuł: Eragon
Autor: Christoper Paolini
Liczba stron: 479
Wydawnictwo: MAG
Kategoria: Fantasy

Eragona znalazłam na wyprzedaży w Biedronce. Nie wiedziałam z czym to się je, ani o czym, jednak pokusiłam się i kupiłam pierwszą część, obiecując, że jak mi się nie spodoba to sprzedam, a jak mi się spodoba to skompletuję całość. Efekt jest taki, że muszę znaleźć sobie miejsce na regale lub... kupić nowy.

Stykamy się tu ze światem wykreowanym przez autora. Światem gdzie istnieje zarówno dobro jak i zło, a też to co lubię najbardziej - magia. Element fantastyki, który w głównej mierze będzie z nami podczas całej podróży z książką. 

Opowieść jest o Eragonie - chłopaku, który znalazł tajemniczy przedmiot, którego nijak nie mógł zniszczyć, ani potłuc. Okazało się, że było to jajo. Smocze jajo z którego wykluła się smoczyca.
Tak oto na Eragona spada lawina zarówno nieszczęść jak i chwil radosnych. Po odkryciu w czego jest posiadaniu, ginie jego wuj. Zginąłby również kuzyn Roran, jednak wcześniej wyjechał co ustrzegło go przed śmiercią.

Poznajemy również Broma - tajemniczego mężczyznę, który towarzyszy Eragonowi, który chce pomścić śmierć wuja. Czy aby na pewno może zaufać nieznajomemu? Nie mówi on wszystkiego, jednak widać, że dobrze zna się na smokach. Było w tym dla mnie coś podejrzanego, coś co musiało mieć jakieś rozsądne wytłumaczenie. Takie też miało, jednak nie mogliśmy nacieszyć się nim długo... Mężczyzna również ginie, a Eragon zmuszony jest kontynuować swoją podróż sam razem ze smoczycą, którą nazwał Saphirą.

Jakie przygody czekają głównego bohatera? Z kim się sprzymierzy, a dla kogo będzie wrogiem? Komu może zaufać, a kogo omijać szerokim łukiem? Na większość z tych pytań znajdziecie odpowiedź w książce, którą serdecznie polecam.

Eragon od samego początku zaciekawia i intryguje. Gdyby nie sierpniowe upały i nie wytłumaczalny brak chęci na czytanie, miałabym go opanowane w trzy dni, a nie pół miesiąca. 

Trochę przerażała mnie mała czcionka w książce, ale treść efektywnie mi to rekompensowała. Ta książka przyciągnęła mnie głównie przez smoka. Ciekawa byłam jak autor opisze to fantastyczne zwierze, jaką rolę będzie odgrywać... Moim zdaniem obmyślił sobie to doskonale. Jedyne co czasem mnie irytowało to fakt, że to maleńkie smoczątko, które rosło w oczach czasem zachowywało się tak jakby żyło miliony lat na ziemi przed Eragonem... nie wyglądało to jak smok, który niedawno co się wykluł, a raczej jak smok, który w jaju jedynie miał schronienie i czekał na odpowiedni moment, by z niego wyjść. Rozmowy między Saphirą, a Eragonem były "dorosłe", nie rozmawiali o tym w co lubią grać, czy jak spędzają wolny czas... Zwierzali się sobie ze swoich rozmyślań, pytali o zdanie - głównie Eragon pytał Saphirę, ta zaś mu odpowiadała niczym chodząca wikipedia tamtego świata. 

Wolałabym, żeby jej proces dorastania był trochę wydłużony, by od razu po wykluciu nie stała się mądrym smokiem, wiedzącym więcej o zwyczajach tamtejszego świata niż Eragon.

Niemniej jednak książka zasługuje na uznanie i uwagę. Spotkamy tu smoki, kotołaki, krasnoludy  i elfy... wszystko to co powinno moim zdaniem znaleźć się w opowiadaniu fantastycznym. Autor nie zanudził mnie przedstawieniem swojego świata, szybko się w nim zaaklimatyzowałam i przeniosłam na karty powieści, co uważam za duży plus. Nie męczyłam się, by cokolwiek zrozumieć i przyswoić, wszystko było takie... płynne. Płynnie zatem polecam Wam zapoznanie się z tą pozycją. Może nie należy do ochów i achów, jednak warto poświęcić jej klika dni :)

Moja ocena: Bardzo dobry

Książka bierze udział w wyzwaniach:

6 komentarze:

  1. Swego czasu uwielbiałam oglądać film i przyrzekłam sobie nawet, że kiedyś przeczytam książkę, ale tyle mi się teraz tytułów namnożyło, że "Eragon" został na dalszym planie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę w końcu przeczytać, bo stoi na mojej półce od dobrych kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i książka bardzo mi się podobała :)
    Film według mnie bardzo dobrze również wypadł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam filmu, a Eragona kupiłam z ciekawości o czym jest, ponieważ cena kusiła... :P

      Usuń
  4. Jejku, jak ja tęskniłam za tą książką! Ostatnimi czasy czytała ją siostra, a ja nie zdołałam się zabrać do biblioteki! ; . .( No nic, spróbuję następnym razem :)

    Właśnie zostałaś nominowana do LBA :)
    Pytania znajdziesz tutaj:

    http://world-chinese-rat.blogspot.com/2015/08/lba-razy-trzy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zawsze możesz mnie nominować. To są moje "koła ratunkowe" kiedy nie mam recenzji, a przyznam ostatnio nie mam weny do czytania książek, a jak ich nie czytam to... nie mam o czym pisać, ponieważ recki lecę na bieżąco po przeczytaniu. Na pewno odpowiem! i dam znać :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google