Ilona Andrews - Magia uderza



Tytuł: Magia uderza
Autor: Ilona Andrews
Liczba stron: 427
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Przekład: Dominika Schimscheiner
Kategoria: Fantasy


"Magia uderza" to trzecia odsłona przygód Kate Daniels i myślę, że jedna z lepszych. Tym razem dziewczyna ma ciężki orzech do zgryzienia. Jej przyjaciel Derek zostaje pobity, wręcz zmasakrowany, a wszystkie ślady prowadzą do nielegalnego i bardzo brutalnego turnieju walk. Kate uruchamia kontakty, których wolałaby nie uruchamiać. Musi prosić o pomoc osoby, które z chęcią sama by zabiła, a to wszystko, by dowiedzieć się kto omal nie doprowadził do śmieci Dereka.


Napaść jest ściśle powiązana z turniejem, a szczególnie z główną nagrodą. Aby ją zdobyć trzeba wygrać, aby wygrać trzeba wziąć udział w turnieju, zaś Kate ma wsparcie Gromady, której Władca Bestii kategorycznie zabronił udziału w rozgrywkach.
Po raz kolejny dziewczyna wraz ze zmiennokształtnymi opracowuje plan, nie wtajemniczając w niego Currana, który zaczyna coś podejrzewać. Jak łatwo można odgadnąć nasza "Królewska Wielmożność" dowiaduje się o jakże ryzykownym planie i nie ma zamiaru stać z boku. Kolejny raz przymyka oko na zasady panujące w Gromadzie, a co z tego wynika? Oczywiście to co lubię najbardziej w tej serii, a mianowicie team Kate & Curran. Autorzy (jeśli ktoś jeszcze nie wie to "Ilona Andrews" jest to pseudonim małżeństwa Ilony i Andrew Gordon) jak zwykle popisali się dawką dobrego humoru, dynamiczną akcją i czymś co bardzo cenię sobie w książkach - nawiązaniem do poprzednich części. W tym przypadku ponownie mamy możliwość spotkać Julie. Dziewczynkę, o której była prawie cała druga część przygód Kate Daniels.
Wiele dowiadujemy się również o samej Kate. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego dziewczyna tak pieczołowicie ukrywa swoją krew. Za każdym razem gdy była ranna, zakrwawione ubrania paliła, pozbywała się ich ze szczególną uwagą. W trzeciej części dowiadujemy się dlaczego to takie ważne i teraz wszystko nabiera sensu.
Pomimo że główna fabuła nie nastraja, bardziej chciałoby się płakać niżeli śmiać, autorzy nie poskąpili humoru w ustach Currana czy Kate, za co jestem im niezmiernie wdzięczna!


Książkę czytało się przyjemnie, ciągle coś się działo i ciężko było oderwać od niej wzrok. Autorzy wykreowali genialnych bohaterów, otoczyli ich interesującą fabułą, gdzie nie można było narzekać na nudę. Cieszy mnie również fakt, że każdy był inny, postacie nie zlewały się z sobą, tworząc barwną papkę, a wnosiły w historię kawałek samego siebie. Zaś połączenie Kate i Gromady to jak spróbować rozpalić ognisko na dnie jeziora, aczkolwiek jeśli chodzi o wspólny interes są jak huragan.
Całą serię z Kate Daniels polecam wszystkim, którzy lubią fantastykę, dobry humor oraz dynamiczną akcję. Pojawiają się tu sceny krwawe, zaś główna bohaterka nie jest ze stali i odnosi rany w bojach, dzięki czemu wydaje się być bardziej realistyczną osobą, co moim zdaniem jest atutem w książkach. Na mnie czekają kolejne dwie części z Kate, Was zaś zachęcam do zapoznania się, jeśli ktoś tego jeszcze nie zrobił. Myślę, że nie pożałujecie.

Moja ocena: Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:

7 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc, miałam ostatnio tę serię na uwadze, jednak zrezygnowałam z chęci zapoznania się z nią, jakoś mnie do niej przestało ciągnąć, ale może niedługo zmienię te nastawienie, skoro trzeci tom tak zachwalasz :D
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś szerokim łukiem omijałam Harrego Pottera :0 teraz należy do moich ulubieńców :)

      Usuń
    2. Ja kiedyś szerokim łukiem omijałam Harrego Pottera :0 teraz należy do moich ulubieńców :)

      Usuń
  2. Może zapoznam się z cyklem, le jak nadrobię zaległości, których mam sporo :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zachęciłaś tą książką, muszę się raczej zmierzyć z całą serią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zacząć od początku by być w temacie :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google