Anna Litwinek - Czarownica

 Dla bardziej leniwych lub preferujących recenzje video, zapraszam na swój kanał gdzie również rozgadywałam się na temat tej książki. Treść zbliżona :)


Autor: Anna Litwinek
Tytuł: Czarownica
Liczba stron:396
Wydawnictwo: Znak
Kategoria: Fantastyka

Gdybym miała wskazać główny powód kupowania książek to byłoby ich kilka. Fabuła, objętość, gatunek i... okładka. Tym razem spośród tych cech do zakupu "Czarownicy" nakłoniły mnie dwa z nich. Fabuła oraz okładka oczywiście. Ta ostatnia bywa moim najczęstszym motywatorem do wydawania grubych "piniądzorów' zwłaszcza w bliskiej przeszłości. Nie przeczytałam nawet z czym się je tę książkę, a już ją pokochałam, no bo jak tu nie kochać takiej cudownej okładki? Oczarowała mnie ta piegowata twarz z plątaniną rudych włosów i te piękne ciemne oczy. Wydawnictwo Znak ostatnimi czasy wydaje książki, które mają przecudowne okładki, ich grzbiety pięknie prezentują się na półkach i objętościowo opowieść również jest w sam raz. Właśnie patrzycie na jedną z takich pozycji, która urzekła mnie pod względem wizualnym, ale i nie tylko takim!

Główną bohaterką jest Sonia. Dziennikarka, która zajmuje się pisaniem artykułu o tajemniczych pochówkach przy lokalnym kościele. Jak na jej zawód przystało, zbiera informacje na potrzebny jej temat i tak trafia na archeologa - Iwa Petrarkę, który prowadzi na terenie kościoła wykopaliska. 
Ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Wspomnieć trzeba, że dziewczyna z przyczyn niewynikających z jej kaprysów nie mogła stawić się na umówione spotkanie co w oczach archeologa wyglądało jak nieprofesjonalne podejście do wykonywanego zawodu.
Nawet kiedy już przeprowadziła z nim wywiad i zadała pytanie odnośnie tajemniczych pochówków, ten zbył ją proponując jej poczytać książkę, jaką jej pożyczył.
Oprócz spotkania z archeologiem, Sonia musiała się spotkać jeszcze z kościelnym adwokatem Aleksandrem Sotem. Nie widziała w tym sensu, jednak przyjęła zaproszenie i tam można powiedzieć, że dokonała przełomowego odkrycia. Aleksander zdawał się wiedzieć więcej o Soni, niżeli dziewczyna by tego pragnęła. Wiedział jak nazywała ją jej zaginiona matka, oraz że od pewnego czasu niepokoiły ją dziwne sny. To było trochę przerażające, ponieważ dziennikarka widziała faceta pierwszy raz w życiu, a on zachowywał się jakby ją znał od zawsze. Na przysłowiowe do widzenia, wspomniał o obrządku Solstitium i przestrzegł przed nim dziewczynę, jednak jak na dziennikarkę przystało, Sonia zainteresowała się tematem i zaczęła go drążyć, co ponownie sprowadziło ją do archeologa. Tym razem jednak oboje się mijali i to nie z własnej woli. Dziewczyna pozostawiła Petrarce wiadomość z pytaniem o obrządku i kiedy ten tylko ją odczytał, usiłował skontaktować się z Sonią. Widocznie tajemniczy obrzęd był czymś poważnym i niebezpiecznym zarazem.
Jakby tego było mało, dziennikarka dowiaduje się od swojej ciotki Hali, że... jest tytułową czarownicą tak samo jak kobieta. 
Na wierzch wychodzą rodzinne sekrety, mamy wiele pytań bez odpowiedzi, które Sonia chciałaby poznać, a kościelny adwokat i archeolog są w to poniekąd wmieszani.
Wciągnęła mnie ta historia, zwłaszcza wtedy kiedy akcja nabrała rozpędu i zaczęło się dziać na prawdę wiele! Autorka uraczyła mnie mieszaniną fantastyki, obyczaju... mogłabym tez tu dodać kryminał. Sama w zasadzie nie wiedziałam gdzie dopasować tę książkę, ale z uwagi na wątek czarownicy, postanowiłam, że zasiądzie wraz z innymi w dziale fantasy. Anna Litwinek napisała na prawdę ciekawą książkę, na którą miała dobry pomysł. Ponadto, wydaje mi się, że ostatnie strony powieści sugerują iż to nie koniec przygód Soni. Ta książka wręcz prosi się o kontynuację i byłabym niezmiernie zadowolona, gdyby moje domysły okazały się słuszne. 
"Czarownica" to kolejna pozycja polskiego autorstwa, która wyszarpuje mnie z sideł stereotypowego myślenia, że my Polacy nie potrafimy pisać. NIC BARDZIEJ MYLNEGO, jakby to powiedział Radosław Kotarski. Ta książka jak dla mnie, jest dowodem na to, że jesteśmy w pisaniu bardzo dobrzy i coraz lepiej nam to wychodzi. No i oby takich książek trafiało na nasze półki jak najwięcej.
Ta pozycja jest niezobowiązująca, lekka i przyjemna, a do tego intrygująca i ciekawie skonstruowana. 
Bardzo serdecznie polecam Wam zapoznanie się z "Czarownicą" i mam nadzieję, że spędzicie przy niej miło czas tak samo jak ja.

Moja ocena: Bardzo dobra

Książka bierze udział w wyzwaniach:

6 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie przedstawilas ta ksiazke, kupie sobie przy nastepnych zakupach internetowych, faktycznie okladka robi wrazenie:) Pozdrawiam cieplutko, bo u mnie dzisiaj wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też dziś wiosenka zawitała na jakiś czas :) Kochana koniecznie daj znać jak przesyłka do Ciebie dotrze! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobała. Nie mogłam obojętnie przejść obok takiego cuda <3

      Usuń
  3. Bardzo mnie zachęciłaś. Nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak będziesz miała okazję ją przeczytać, to będzie Ci się podobać :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, za to że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!

Obserwatorzy

Obserwatorzy google