J.R.R. Tolkien - Łazikanty oraz Maciej Frączyk - Zeznania Niekrytego Krytyka

by - niedziela, lutego 09, 2014


Z racji, że są to małe objętościowo recenzje i w zasadzie pisałam je z dnia na dzień, postanowiłam, że nie będę zaspamiać blogu i wcisne je w jeden wpis

Łazikanty

Bardzo przemiła lekturka. Jak na Tolkiena wręcz banalnie króciutka. Czytając ją ma się wrażenie, że to bajka na dobranoc dla małych dzieci, która kończy się morałem - "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" albo - ludzi tak jak książek nie ocenia się po okładce.
Historia jest o małym psie zwanym Łazik (później Łazikanty), który po spotkaniu z czarodziejem przeżywa niesamowite przygody pod postacią psa - zabawki.
Nie jest to opowiadanie jakieś "łał" czy "wow", ale z ciekawości sięgnęłam po nie, by zobaczyć czy styl pisma Tolkiena odbiega od na przykład Władcy Pierścieni. Dla ciekawskich nie odbiega, a kto ciekawy jakie przygody spotkały Łazikantego, sam musi przeczytać książkę

recenzja znajduje się również na lubimyczytac.pl pod adresem -http://lubimyczytac.pl/ksiazka/56425/lazikanty/opinia/15392831#opinia15392831

Zeznania Niekrytego Krytyka
Tego co dzieje się w tej książce nie da się opisać. Maciej Frączyk znany bardziej pod pseudonimem Niekryty Krytyk opisuje tu... no cóż... wszystko! jest to zapisane w sposób chaotyczny jednakże nie aż taki by człowiek nie mógł tego zrozumieć. Mało kto "potrafi" napisać książkę w tak naturalny i pełen zabawnych tekstów sposób, zaś Maciek jest dowodem na to, że jest to osiągalne. Najbardziej urzekł mnie rozdział "Jak rozumieć kobiety" jest on tak wyczerpujący i tyle w nim przemyśleń, że... że nie wiadomo gdzie oczy podziać 
Tą książkę po prostu trzeba przeczytać, ponieważ mimo banalności stylu pisania, jest w niej również ukryty pewien przekaz i ja go dla siebie odnalazłam.

Recenzję znajdziecie również na moim profilu lubimyczytac.pl - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151008/zeznania-niekrytego-krytyka/opinia/10443740#opinia10443740


Zobacz także:

4 komentarze

  1. "Łazikanty" chętnie przeczytam jednak co do drugiej pozycji to sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze na tak :D Drugie na nie :D
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta druga książka mnie zaciekawiła, więc rozejrzę się za nią jak będę w Empiku. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam książkę Frączyka i mam identyczne zdanie, jak ty. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale też nie jest pozbawiona sensu, przekazu. Przyjemnie się ją czyta :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!