Richard Matheson - Jestem Legendą

by - piątek, lutego 07, 2014





Do przeczytania "Jestem Legendą" skłonił mnie film na podstawie oto tej książki. Tak na prawdę nie jestem pewna co było pierwsze czy film czy książka, jednak zawsze stawiam na książkę... Komu, by się chciało napisać opasłe tomy Mody Na Sukces? :P

Książka nie należy do grubych, masywnych dzieł. Ma zaledwie 200 stron i czyta się ją bardzo, ale to bardzo przyjemnie i płynnie. Ja sama zaczęłam ją czytać wczoraj, a dziś skończyłam. Fabuła książki jest nieco tajemnicza. Nikt tak na prawdę nie wdrąża nas w opisy bohaterów i krajobrazów. Jest po prostu główna postać i jej życie, w tym wypadku - życie Roberta Neville'a, oraz owiana tajemnicą rutynowa działalność mężczyzny za dnia. Dopiero na kolejnych stronicach dowiadujemy się, iż Robert tak na prawdę jest jedyną żyjącą osobą, a w zasadzie jedyną osobą, która przeżyła nieuleczalną zarazę. Reszta "żyjących umarłych" co wieczór stała pod drzwiami jego domu rządna krwi. "Jestem Legendą" można by zaliczyć do współczesnych dzieł chociażby pod kątem pojawienia się wampiryzmu, ponieważ właśnie tym zostali zarażeni ludzie. Książka bardziej przypominała mi taki "dziennik pokładowy" Roberta, aniżeli opowieść o mężczyźnie, któremu zmarła żona, córka, następnie po wielu miesiącach samotności, znaleziony pies...


Gdy przywyknął już do osamotnienia, wykonując monotonne czynności dzień w dzień, nagle pojawiła się kobieta. Wszystkie jego "badania" stwierdziły, że jest ona zwykłą niezarażoną jeszcze kobietą jednak, gdy mężczyzna postanawia zbadać jej krew wszystko znów się burzy. Kobieta okazuje się być szpiegiem ludzi żyjących jednak trochę różniących się od umarłych wampirów i każdy inny gatunek człowieka był likwidowany przez jej rasę. Ruth bo tak miała na imię, ostrzegała Roberta by uciekał jednak, mężczyzna pozostał w swoim domu co sprowadziło go do zguby. Książka jak jedna z nielicznych, które czytałam kończy się tragicznie. Główny bohater idzie na egzekucję ludzi nowej rasy, a jego słowa to "Jestem Legendą" - człowieka, który jako jedyny ocalał, a teraz bez użycia siły szedł na własną śmierć.

Polecam bardzo książkę każdemu. Bez wyjątku. Czyta się ją szybko i jest przyjemną lekturą czy to na słoneczne czy na deszczowe dni. Wzruszająca w pewien sposób opowieść o mężczyźnie, który stracił wszystko powinna podbić nie jedno serce. "Jestem Legendą" na prawdę jest dziełem na miarę legendarności, ponieważ nie wiadomo co nas czeka... być może taki sam koniec jak Roberta, a może zjednoczenie się i połączenie sił z nową ludzką rasą...

Moja ocena: Bardzo dobry

Zobacz także:

0 komentarze

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!