J.K. Rowling - Harry Potter i Kamień Filozoficzny

by - piątek, maja 16, 2014



Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: J.K. Rowling
Liczba stron: 319
Wydawnictwo: Media Rodzina
Kategoria: Fantasy

Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...

Tak ukazana jest nam pokrótce opowieść o Chłopcu Który Przeżył. Myślę, że postaci J.K. Rowling nie muszę nikomu przedstawiać. Nawet jeśli ktoś z Was nie przeczytał nigdy ani jednej części przygód Harrego Pottera to na pewno gdzieś usłyszał o tej jakże sławnej pisarce. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" to pierwsza część przygód o młodym czarodzieju i dzięki niej właśnie Rowling zdobyła sobie uznanie i sławę wśród wielu z nas jak i wśród krytyków literackich.

Ciężko jest mi cokolwiek napisać o serii Harrego Pottera ponieważ, jest to jedna z moich ulubionych serii i obawiam się braku obiektywnej oceny, jednak postaram się zmierzyć z tą jak i pozostałymi pięcioma częściami na tyle na ile będę w stanie. (Zakon Feniksa jest już dostępny pod adresem-> [klik] )

Kiedy nastąpił wielki bum na Harrego Pottera, ja byłam w podstawówce i nie mogłam zrozumieć fenomenu Rowling. Każdy dookoła mnie zachwycał się jakimś małym chłopcem, w którym ja nie widziałam nic co mogłoby przykuć moją uwagę... do czasu... do czasu, aż nie wzięłam z czystej ciekawości książki do ręki i jej nie przeczytałam. Świat jaki przedstawia nam Rowling jest pełen magii i rzeczy których nie mamy okazji zobaczyć w realnym świecie. Książka od podstaw została przez nią wykreowana w tak doskonały sposób, że bez wyrzutów sumienia stawiam ją tuż obok Tolkiena, który również swoją wyobraźnią potrafił niejednokrotnie mnie zaskoczyć. 

Z pewnością w pierwszej części przygód Pottera dowiecie się kto to "mugol", czy też jaką grę sportową uprawiają czarodzieje - bo mogę Was zapewnić, że nie jest to piłka nożna.

Pewnie nie jeden z Was po raz pierwszy będzie chciał iść do szkoły - magicznej szkoły zwanej Hogwart, gdzie nawet nauczyciele potrafią się zgubić w gąszczu korytarzy, a tylko nieliczni znają tajemne przejścia w zamku.

Nie mogę w dalszym ciągu wyjść z zachwytu jakim cudem pani Rowling była w stanie tak bardzo wykreować magiczny świat Chłopca Który Przeżył. Jest w nim tyle nowych miejsc i nazw, tyle rzeczy, które poznajemy dopiero czytając Harrego Pottera... Wyobraźnia autorki wydaje się nie mieć końca z kartki na kartkę a co bardziej zaskakuje to, że pisząc pierwszą część miała już plan zakończenia całej historii, która miała się ukazać dopiero w siódmym tomie!!! 

To niesamowite jak człowiek potrafi skrupulatnie wszystko sobie zaplanować i elementy, które dla nas na początku nic nie znaczyły, nagle w piątym czy szóstym tomie zaczynają mieć ogromne znaczenie dla całej przygody. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że czytając Kamień Filozoficzny mówiłam do siebie - kurcze przecież to jest ważny element w ostatniej części! Zaledwie jedno zdanie... a tak bardzo potrafi namieszać w dalszych perypetiach Pottera. 

Moim zdaniem, by zrozumieć całość fabuły, trzeba przeczytać całą serię z należytą dokładnością, ponieważ niemal każdy szczegół znajdujący się w poszczególnym tomie, w kolejnych ma ogromne znaczenie. To najbardziej podoba mi się w twórczości pani Rowling - to przyszłościowe myślenie. Planowanie i zwracanie uwagi na szczegóły, które z małych nieistotnych wątków przeradzają się w pełne dynamizmu i napięcia akcje. Pomimo małej ilości stron jaką uraczyła nas autorka na początku, czuję się przesycona masą wiadomości i nowości wypływających z Kamienia Filozoficznego. Można by rzec, że podstawy mamy już opanowane jednak z całą pewnością jest to jedynie wierzchołek góry lodowej, którą mamy przed sobą. 

Tym razem czytając Harrego Pottera skupiłam się na czasie akcji jaka jest rozgrywana w Hogwarcie. Autorka nie rozdrabnia się na opisywanie poszczególnych lekcji, zaś wybiera sobie te najczęstsze i na nich bazowała. Obrona Przed Czarną Magią, Transmutacja, Eliksiry... czytamy jedynie krótkie epizody z danego przedmiotu jednak nie wiedzieć czemu one mi zdecydowanie wystarczyły. Nie potrzebowałam rozległych opisów, by zrozumieć na czym dany przedmiot polega i czym zajmują się uczniowie chodząc na zajęcia. Pani Rowling postawiła na minimalizm, który jest równocześnie zmaksymalizowany do granic możliwości. Odniosłam wrażenie przesycenia, które nie było uciążliwe czy męczące, jednakże też nie potrzebowałam więcej. Było w sam raz. Dlatego duży plus dla autorki za przedstawienie tego co chciała w kilku zdaniach, które tak na prawdę były w stanie (te słowa znaczy się :D ) pokazać nam obszerną wiedzę na dany temat.

Miało być krótko, a wyszło jak zwykle... zatem by nie przedłużać... komu mogę polecić Harrego Pottera? oczywiście, że wszystkim! :D
A tak na poważnie to zdecydowanie osobom, które lubią nowości... stworzenie czegoś z niczego, nowy świat tak rozległy, że nie było mowy o jednej części, dlatego autorka napisała ich aż siedem ^^

Polecam książkę każdemu młodemu i staremu bez ograniczeń wiekowych i "zachciewajek" gatunkowych. Nawet jeśli ktoś nie darzy fantastyki sympatią, to jeśli znudzi mu się jego gatunek literacki to może zajrzeć do Pottera jako odskoczni i "odmóżdżenia". Książkę czyta się szybko i przyjemnie, zaś język jakim posługuje się pani Rowling nie jest toporny, a lekki i miejscami wyciągnięty niemalże z podwórka. :) Dlatego polecałam Pottera, polecam i polecać będę :)

Moja ocena Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:

 2 cm



 


Zobacz także:

15 komentarze

  1. Jedna z moich ukochanych części obok 3.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet nie skończyłam pierwszej części, tak mi się nie podobało! Nie wiem, może powinnam zrobić drugie podejście. ;)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo po prostu to nie jest Twój typ :) na siłę też nie ma co czytać :)

      Usuń
  3. Dzisiaj skończyłam 3 tom, na półce czeka już 4. Ahh, żałuję że nie wzięłam się za HP wcześniej! ♥

    PS łaa jakie literki! Teraz będę całe dnie spędzać na Twoim blogu xD

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie aż serce boli wiedząc, że już nigdy nie przeczytam kolejnej części o Harry'm. Moja ukochana seria!:) Również byłam w podstawówce, jak pierwsza część powstała, bodajże w pierwszej klasie:) W półce mam nadal gdzieś swoją różdżkę i zeszyt wypełniony zdjęciami z filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już później nigdzie nie znalazłam tyle magii i cudownej atmosfery jak w Harry Potterze :) choć wciąż czytam i szukam i chcę dać 10/10, ale nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominacja do Libstera czeka! Pytania są nietypowe! Zapraszam! ;D

    http://kamilczytaksiazki.blogspot.com/2014/05/pytania-do-was.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za kolejną przeczytaną książkę w wyzwniu" Gatunkowy miesięcznik " ;) Pozdrawiam i dostajesz +1 za Harrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, jak zaczytywałam się w tej serii będąc we wczesnej podstawówce ;) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam wszystkie części HP, miała ostatnio przeczytać je jeszcze raz, ale moja biblioteczka jest trochę zdekompletowana, ponieważ gdy ktoś do mnie przychodzi jest wielkie "wow" mogę pożyczyć część ... :)
    pozdrawiam :)
    http://zwariowana-ksiazkoholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Och jak ja kocham tę serię. Cu-do-wno-ści :)))) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszyscy kochają, jednak ja podchodziłam dwa razy do pierwsze części i nie mogłam zabrnąć dalej niż do 15 strony xD W te wakacje planuję podjąć ostateczną próbę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. oficjalnie uznaję kamień jako kolor :D będzie +1 klucznikowy punkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz, .że ja kocham HP <3

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!