Podsumowanie lipca 2014 i małe wyjaśnienia.

by - sobota, sierpnia 02, 2014

Wręcz zmusiłam się, żeby coś tu dziś nabazgrać... nie było mnie (tzn byłam, ale w ukryciu) tutaj bity miesiąc i nie dostaliście ode mnie żadnego nowego postu, zatem może zanim przejdę do podsumowania, które również będzie nieco inne niż zazwyczaj, winna jestem Wam wyjaśnienia...
Mój lipiec jak to zwykle bywało nie zakończył się pod hasłem "książka", a "remont". Mój pokój przebył (przebywa) totalną metamorfozę, zarówno pod względem wyposażenia jak i wyglądu oraz rzeczy, których na co dzień nikt nie widzi ale są :D


Kolor z czerwieni i szarości przeszedł w czerwień i delikatny beż, zamiast gumolitu założone zostały panele, lustra się pozbyłam bo mam je wbudowane na nowej szafie (ost zdjęcie) wszystkie stare maskotki oddałam do Caritasu, zostały tylko te cztery które mają dla mnie wartość sentymentalną lub po prostu je lubię :D Wszystkie zeszyty z polskiego, matematyki etc zostały powywalane. Pozostawiłam sobie jedynie zeszyty z przedmiotów zawodowych oraz angielski, a reszta poszła pewnie z dymem :D
Potrzebny mi jeszcze regał na książki, które już za chwilkę Wam pokażę, masa ramek na zdjęcia, które zawisną na ścianie, jakiś puchaty dywanik i lampka na biurko. Tak się właśnie przedstawia na dzień dzisiejszy moja pokojowa sytuacja. Ostatnie foto po prawej z dołu jest aktualizacją tego co mniej więcej teraz mam :D
To właśnie  moje lipcowe hasło. Jeśli chodzi o książki? Tutaj jest już nie tragedia, a jakaś śmierć, rozjechanie walcem czy coś w tym rodzaju. Nie przeczytałam ANI JEDNEJ książki  w całości!!! (bo zacząć owszem zaczęłam:P ) i w tym miejscu pokażę Wam podsumowanie, które robię zwykle co miesiąc :D
Statystyki przedstawiają się następująco:

1. Liczba książek - Nie liczyłam, ponieważ książki mi się pomieszały i nie wiem jakie były w planie, a jakie nie.
2. Liczba książek przeczytanych - 0 (jedna w trakcie)
3. Liczba przeczytanych stron - 234 (-1 603)
4. Średnia liczba przeczytanych stron dziennie - 8 (-53)
5. Przeważający gatunek - Fantasy 
6. Liczba obserwatorów - 53 
7. Liczba odsłon bloga - 7 766 (+1 947)
8. Liczba komentarzy - 410 (+19)
9. Współprace - 0
10. Wyzwania - 0 (-6)
11. Liczba wpisów w miesiącu - 2 (-6)
12. Średnio co ile dni ukazywał się wpis - Co 15 dzień
13. Napisane recenzje - 0
14. Luźne wpisy - 2 
15. Najpopularniejszy wpis miesiąca - Ze świata Fantazji 7 [klik]
16. Najmniej popularny wpis miesiąca - Podsumowanie czerwiec 2014 [klik]
17. Udział w konkursach - 3
18. Nowe książki: 1
19. Książki rozpoczęte w lipcu, ale nie skończone: 1

Rozpisywać się na ten temat nie będę bo nie ma o czym. Książek w tym miesiącu nie przeczytałam, zatem... pokażę Wam swój zbiór książkowy, który obiecałam już "x" czas temu, a zawsze nie było sposobności.

Do tego stosu doszła jeszcze jedna gwiazdka nawet z dedykacją!!!


Teraz rozdzielenie tego stosiku na mniejsze stosiki dla tych co dokładnie chcą obczaić moje książkowe cudeńka :D

 Chyba nie muszę mówić, że ten stosik niżej jest moim najlepszym stosikiem? :)
 Do szczęścia brakuje mi 1 części sagi Wybranych.
 Te pójdą na sell, chociaż nie wiem za ile... najpierw muszę zdobyć regał potem mogę myśleć o takich sprawach.
 Jeśli ktoś jest ciekawy jaka książka była moją pierwszą kupioną książką to jest ona na samym dole. (To chyba normalne, że od Linkina się zaczeło? hah <żart> )


No i pozostała kwestia włosów, której obiecałam sama sobie się trzymać... dla osób, które się nie orientują, od czerwca postanowiłam o nie zadbać. Zero farb, rozjaśniaczy i tego podobnych (chociaż kusi mnie szampon z Venity) :D


W lipcu kosmetyki jakich użyłam do pielęgnacji włosów to:

Mycie włosów:
1. Szampon Green Pharmacy (dziegieć brzozowy) z połączeniem odżywki z Ziajki (intensywna odbudowa)
2. Szampon Alterra z połączeniem odżywki pielęgnacyjnej Ultra Doux z Garniera
3. Szampon Green Pharmacy z połączeniem odżywki pielęgnacyjnej Ultra Doux z Garniera

Po myciu:
1. Odżywka z Ziaji (intensywna odbudowa)

Szału w dalszym razie nie ma, a to za sprawą, że dalej staram się wykorzystać do końca odżywki z Ziaji, które piorun wie czy w ogóle mi pomagają oraz maski.

To chyba tyle w temacie. Mam nadzieję, że wytrzymaliście, a mój sierpień będzie owocniejszy niż pierwszy miesiąc wakacji. Życzę Wam miłej soboty i do zobaczenia niebawem!

Zobacz także:

1 komentarze

  1. Bardzo chciałabym mieć ,,Hobbita" Tolkiena. Uwielbiam tego pisarza ;).

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!