Ze świata Fantazji #14

by - poniedziałek, listopada 24, 2014

Tak oto minął kolejny miesiąc moich ceregieli włosowych. Miałam cholerne kłopoty z zestawieniem zdjęcia październikowego z listopadowym, dlatego mam porównanie z wrześniem :( nie jestem z tego powodu zadowolona niestety inaczej nie potrafiłam go zestawić :(


Tak więc przez dwa miesiące kłaczki urosły mi "o tyle" :D Nie cudowałam z nimi zbyt dużo, chyba, że miałam "wene twórczą" to napaćkałam na nie maskę albo olejek, po którym zaczęły mi włosy wypadać, ale kuzynka mówi, że może wypadają te słabe, dlatego się nie zniechęcam :)
Jak wyglądała moja pielęgnacja kłaków w tym miesiącu?



Zaczynając od 26.10 kończąc na dniu dzisiejszym. W grudniu czeka mnie minimalne podcięcie, bo jednak zaczynają się robić rozdwojone końce, ale tylko minimalnie! Nie zniosę dłużej "krótkich" włosów!!!

Co dzieje się tak po za tym? Urlopuje :) Czasem spinam dupsko by odpisać na dwa listy :D czytam książki, obecnie "Córkę dymu i kości", tworzę swój organizer/kalendarz na rok 2015. Jestem na etapie marca, jednak kiedy tylko skończę zrobię wpis na blogu. Pewnie zastanawiacie się czemu to tak opornie idzie... a no dowiecie się czemu. Przy dobrych polotach jeśli mam chęć. To jeden miesiąc zajmuje mi od 1h do 2h, tak więc możecie sobie wyobrazić co wymyśliłam. Mam pełno pomysłów ino leniwa jestem :D Brałam udział w konkursie na fan page'u pana Henrego H. Neffa - autora Gobelina. Niestety nie wygrałam, jednak samo wzięcie udziału w konkursie przysporzyło mi wiele radości :) Czy coś jeszcze chcecie wiedzieć? coś konkretniejszego? Wszelkie pytania zostawiajcie w komentarzach bądź na mojej stronie fb [klik]
Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenia :)




Zobacz także:

10 komentarze

  1. Masz piękne długie włosy. U mnie każda próba zapuszczenia włosów kończyła się drastycznym ich podcięciem. Obecnie po kilku latach zapuszczania moje włosy sięgają mi do łopatek i jestem z nich niezmiernie dumna. Więc zapuszczanie włosów to ciężka i mozolna praca :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest kiedy jest się świadomym, że są zniszczone, a nic się z tym fantem nie robi, dopiero po "x" czasie stwierdza, że jednak warto, a wtedy trzeba podciąć nie 3-5 cm a 10-15..

      Usuń
  2. A ile tam tego wyszło dokładnie w cm? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w ten sposób nie mierzyłam włosów :) ale może zacznę:)

      Usuń
    2. Liczyłam specjalnie dla Twej ciekawości (i swojej przy okazji) 8 cm w kucyku (objętość) i 55,2 cm długie.

      Usuń
  3. pięknie rosną ;)
    powodzenia w tworzeniu organizera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, powiem Ci, że nieźle idzie w zapuszczaniu kudełków ;). Przefarbowałaś, czy to Twój naturalny kolor?

    world-chinese-rat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprany farbowany :) odrosty mam małe dlatego jeszcze ich nie widać. mają z 2-3 cm dopiero. Z natury mam taki mysi kolor

      Usuń
    2. U mnie jest nowy wpisik z fantastyki, wpadnij, jak będziesz miała chwilę ;).

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!