2015

by - piątek, stycznia 02, 2015


Totalnie nie wiedziałam, jak mam zabrać się za to zadanie. Oklepane postanowienia noworoczne, lub też nie oklepane wydają mi się... zbyt osobiste, a tak szczerze gdzieś w moim umyśle zakodowało się twierdzenie, że postanowień się nie wyjawia, aż do momentu ich zrealizowania, dlatego nie o tym będzie ten post, który piszę w celach Projektu: Styczeń w słowach, utworzonego przez Różową Klarę.
Opowiem Wam historię, która nie musi być prawdziwa, ale może :)

Dwójka dzieci siedziała przed ogniskiem i wsłuchiwała się w słowa swojego dziadka. 
- To było w roku 2015. W tamtych czasach żyła moja prababcia, a potrafiła cudnie opowiadać przeróżne historie. Jedną z nich była opowieść o komputerze. Opowiadała, że ludzie nie spotykali się często ze sobą, a znajomości nawiązywali poprzez to urządzenie. Mimo iż czasem nigdy nie miała okazji poznać ludzi, z którymi rozmawiała dzięki temu pudełku, to bardzo miło wspominała tamte czasy. Ten komputer, potrafił wiele czynności. Dawał rozrywkę, naukę oraz informacje z całego świata, a wszystko było pokazane na malutkim ekraniku. 
- Dziadku, jak to nie mogła się spotkać z tymi ludźmi? - zapytała dziewczynka. - Nie mogła przelewitować do tych osób? - Dziadek uśmiechnął się serdecznie i pogładził dziewczynkę po włosach.
- W tamtych czasach ludzie nie mieli portów teleportacyjnych, ani nie opanowali sztuki lewitacjonizacji. W 2015 roku, jedynym wyjściem było do kogoś pojechać, pójść, albo polecieć, a moja prababcia mieszkała bardzo daleko od swoich rówieśników.
- Polecieć? Czyli mieli skrzydła? Takie jak Airoboty? - Zainteresował się chłopiec, który siedział koło swojej siostry.
- Kochane dzieci... tamte czasy bardzo się różniły od tych, w których teraz żyjemy. Ludzie umierali na raka, a dobrze wiecie, że wystarczy wypić syropek by się go pozbyć. Posługiwali się samochodami, jeśli chcieli ruszyć w daleką podróż. Nie mogli tak jak my wejść do portu teleportacyjnego wybrać miejsce podróży i się przenieść. Ich życie było bardzo trudne, ale potrafili się cieszyć z małych rzeczy, tak jak my teraz siedząc przy tym ognisku możemy wyobraźnią przenieść się do ich świata. Trzeba było pracować i kupować za monety jedzenie.
- To okropne! Dlaczego musieli płacić za dobro ziemskie? Mama na pewno by się na to nie zgodziła, a ten kto wymyślił takie prawo zostałby wytransferowany na Izorbitkę! - oburzyła się dziewczynka. 
- W tamtych czasach byli władcy. Nazywali się premierzy, prezydenci, królowie, a pomagało im wiele innych osób  i wszyscy oni rządzili swoim krajem.
- Ludzie mieli strasznie dużo granic... musieli płacić za jedzenie, nie mogli poznać na prawdziwo ludzi, których znali poprzez pudełko, mieli władców i linie pokazujące, że to jest ich dom, a po drugiej stronie mieszka ktoś inny. To barbarzyństwo. 
- Dla nich barbarzyństwem byłoby lewitowanie z prędkością tysiąca kilometrów na minutę. Nie rozumieliby jak mogą przeniknąć przez Reltony i podać rękę osobie, która tak na prawdę nie istnieje, jednak musicie pamiętać moje drogie dzieci, że gdyby nie tamte czasy, nie było by nas. Nie byłoby tego co mamy teraz. Cały świat mógłby przestać istnieć gdyby nie ludzie, którzy żyli w tamtych czasach. Widzicie? miałem wam opowiedzieć o komputerze, a opowiedziałem o tym jak żyli ludzie w 2015 roku.
- Nic się nie stało, a może następnym razem opowiesz nam czemu ludzie nie pili syropku na raka? Przecież jest słodki, a choroba mija po tygodniu...
- Tak, opowiem wam co tylko chcecie. Cieszę się, że jesteście tego ciekawi ponieważ to znak, że chcecie poznać samych siebie. Jak daleko sięgają wasze korzenie i ludzie, którzy w pewien sposób są z wami spokrewnieni, chociaż być może nie macie o tym pojęcia. Historia jest ważna. Dzięki niej nie zapominamy o tym kim jesteśmy i dajemy dowód pokoleniom na to, że istnieliśmy na prawdę.

(trochę bez sensu, ale totalnie nie wiedziałam co napisać) :D

Zobacz także:

4 komentarze

  1. przynajmniej wykazałaś się oryginalnością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka fajna historia. :D Sorpek na raka- to na pewno się stanie. ^^ A te portale to bardzo przydatna sprawa. :3
    ~Księżycowa Pani
    http://sztukaswiatlemdladusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi sie podoba sposób, w jaki podeszłaś do tematu. Bardzo oryginalnie :) Oby więcej takich postów, pozdrawiam http://bayoletta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!