Michał Kowalczyk - Apatia

by - wtorek, stycznia 20, 2015

Źródło: [klik]


Tytuł: Apatia
Autor: Michał Kowalczyk
Liczba stron: 45
Wydawnictwo: Self Publishing

Co niszczy świat? Co czynią z nami wielkie korporacje? Czy naprawdę są dla nas źródłem dobra? Czym stał się człowiek – zaprogramowaną maszyną, czy też kawałkiem bezdusznego mięsa? Dlaczego egzystencja zależy jedynie od wkładu w życie społeczne?



Bitwa o wolność, którą bohater toczy przeciwko światu, który dąży wyłącznie do rozwoju materialnego. Wolność przepłacona utratą istnienia. Co jest przyczyną upadku człowieczeństwa?


Opowieść o istotach pozbawionych wartości duchowych. Pędzący świat, w którym ludzie pracują na rzecz własnego upadku.

Krótka historia człowieka, który zbuntował się przeciw systemowi stworzonemu przez okrutną politykę. Nierówna walka o dobre imię istoty ludzkiej w świecie pozbawionym wartości. Studium psychiki człowieka samotnego, żyjącego pośród niszczycielskiego systemu.



Tę książkę powinien mieć każdy prezes wielkiej firmy, każdy dyrektor, prezydent, premier i wszyscy ci od których, my mali ludzie jesteśmy w pewien sposób uzależnieni – taka jest prawda i książka w sposób prawdziwy, nie wyolbrzymiony nam to przedstawia. 

Poznajemy mężczyznę, który pewnego dnia zostaje zwolniony z pracy w wielkim przedsiębiorstwie. Nie znamy jego imienia, co pozwala nam się poczuć trochę tak, jakbyśmy my sami byli bohaterami. Każdego z nas może spotkać to co spotkało tego mężczyznę. Książka jest przepełniona myślami człowieka. Mamy, przez te kilkadziesiąt stron, możliwość uświadomienia sobie, że tak naprawdę pracujemy nie dlatego bo sprawia nam to przyjemność, ale żeby przeżyć, mieć za co zapłacić czynsz, zjeść ciepły posiłek… Nie chciałabym tu zbytnio odbiegać od tematu i wygłaszać mowy na temat tego, że ryjemy po 8h w pracy lub więcej i zarabiamy 1000 zł, a taki jeden z drugim prezes równowartość naszej wypłaty wydaje na buty…

Czy odczuwacie niechęć każdego dnia, gdy musicie wstać i iść do pracy? Odliczacie godziny, minuty aż będziecie mogli z niej wyjść i zająć się czymś przyjemniejszym? Czy może należycie do grona osób, które z radością kicają do miejsca pracy? Czasem miałam wrażenie, że autor czyta w moich myślach… ludzie zrobili się bezduszni i skamieniali. Wchłaniają kłamstwa jakie sponsorują im media. Widzą krzywdę drugiego człowieka, ale nie reagują. Czemu? Bo się boją… nasze czasy są spokojne jedynie pod osłonką agresji i braku tolerancji. Zamiast lepiej jest coraz gorzej. Biedna matka idzie do opieki społecznej prosić o pomoc, by dali jej na opał i co? Na opał nie dostała, dzieci jej zabrano i dano pod opiekę rodzinie zastępczej, która za każde jedno dziecko otrzymuje po dwa tysiące… myślę, że aż tyle kobiecie nie było potrzebne na opał, ale co tam… lepiej zabrać, rozdzielić… Książka Michała Kowalczyka ukazuje realia świata – nie tylko w Polsce, ale pewnie i w większości krajów zagranicznych. Żyjemy w kieszeniach wielkich bogaczy, którzy mają kible ze złota i haftowane chusteczki za dziesięć tysięcy…

Serdecznie polecam przeczytać każdemu tę książkę chociaż raz. Ja przeczytałam, pewnie już do niej nie wrócę, ponieważ wolę coś bardziej weselszego – książka jest dla mnie oderwaniem się od rzeczywistości, a nie wdrążaniem mnie w nią, jednak ewidentnie „Apatia” zasługuje na ocenę 10/10 i taką dostaję. Byłabym rad gdyby chociaż jeden burżuj wziął ją do ręki i stwierdził „kurde… nie chciałem”.. marzyć dobra rzecz, ale my mule doskonale wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych :)

Moja ocena:Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:
 (0.4 cm)



Za przeczytanie książki dziękuję jej autorowi Michałowi Kowalczyk

Zobacz także:

4 komentarze

  1. Przeczytałam niedawno tę ksiażkę i również jestem pod jej wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta książka. Zdecydowanie przyciąga nie tylko opis i okładka, ale i Twoja recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale o niej napisałaś i wręcz mnie nią zafascynowałaś. Poszukam jej.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!