Ilona Andrews - Magia parzy

by - niedziela, grudnia 27, 2015

Tytuł: Magia parzy 
Autor: Ilona Andrews 
Liczba stron: 456
Przekład: Anna Czapla
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Kategoria: Fantasy



Jest to moje drugie i równie dobre spotkanie z Kate Daniels, którą pokochałam z pierwszej części przygód o niej. Obecnie pozycja ta jest niedostępna w księgarniach. Można ją nabyć jedynie z drugiej ręki lub też wypożyczyć z biblioteki i nacieszyć nią kilka dni oczy i wyobraźnię.

Duet Ilona Andrews tym razem sięga mitologii celtyckiej, robiąc przy tym niezły bałagan w życiu Kate. Można by powiedzieć, ze nasza bohaterka wpadła jak śliwka w kompot, a w wydostaniu się z niego pomaga jej sporo osób - nie koniecznie bezinteresownie. 

Po raz kolejny autorzy uraczyli mnie ciętym językiem panny Daniels, sporą dawką emocji i niekiedy śmiechu. Z utęsknieniem czekałam kiedy Kate spotka się z Władcą Bestii i ponownie będę mogła być świadkiem ich wymiany zdań, która w moim mniemaniu była zabawna, zaś dla Kate... no sądzę, że w tym momencie miała skłonności do rękoczynów.

"- Więc to jest ten sekret - powiedział Władca Bestii.
Zastygłam z łyżką uniesioną do ust. A więc to tak. Odkrył czym jestem i teraz bawił się ze mną. (...)
- Jaki sekret? - próbowałam udawać głupią, ale bez większej nadziei, że się wywinę.
- Tajemny sposób, który sprawił, że wreszcie się zamknęłaś.(...) Następnym razem, kiedy będziesz pyskować, muszę cię bić tak długo, aż będziesz półżywa, a następnie dam ci rosół. - Uniósł ręce jak ksiądz przy ołtarzu. - I wtedy zapanuje błogosławiona cisza."

Cieszę się, że po raz kolejny duet Ilony nie zrobił z głównej bohaterki osoby niezniszczalnej, która niczym Rambo zabija miliony istnień jedną strzałą. Panna Daniels w swoich walkach doznawała obrażenia, była równie śmiertelna jak każdy człowiek. Miała swoje chwile słabości - zwłaszcza przy Curranie, ale gdy trzeba było potrafiła zadbać o siebie. Równie mocno podobało mi się, że dziewczyna nie jest głupia, a posiada wiedzę, która później jest niezwykle przydatna. Kate to postać oczytana, potrafiąca przypomnieć sobie informacje, które w danym momencie są jej niezbędne. Jesteśmy na bieżąco informowani o czym myśli. Razem z nią błądzimy i razem z nią znajdujemy odpowiedzi na dręczące nas pytania. Panna Daniels została wyposażona przez swych twórców w "opcję" głośnego myślenia i diagnozy. Dzięki temu zostajemy wtajemniczeni w sprawę, nad którą Kate pracuje i niejednokrotnie sami możemy wysnuwać pewne wnioski.

Książkę tę poleciłabym każdemu kto lubuje się w fantastyce i dość ma niezniszczalnych bohaterów, którym wszystko udaje się za pierwszym razem. W drugiej części przygód Kate Daniels (jak i w pierwszej części i pozostałych) nie raz razem z bohaterką sięgamy dna, by po dłuższym czasie i niejednokrotnie z pomocą innych odbić się i uderzyć z podwójną siłą. Możemy poczuć smak porażki i zwycięstwa. Mamy możliwość uśmiania się oraz czas na refleksję i przemyślenia.

Książka, której akcja dzieje się w realnym świecie z domieszką fikcji podbiła moje serce. Zostałam wierną fanką Kate i jej miecza, który magię jadł na śniadanie, wysysając ją z powietrza. W tej części niekontrolowane wybuchy magii mają szczególne znaczenie, zwłaszcza, że zdarzają się nader często, co nie należy do normalności.

Jak nasza Kate poradzi sobie z mitologicznymi stworzeniami? Kto tym razem jej pomoże, a kto zaszkodzi? Tego musicie dowiedzieć się sami. W żadnym wypadku nie zamierzam Wam psuć zabawy.

Czy kolejny raz odważycie się wpaść w ręce Kate, Currana i innych? Ja się odważyłam i wcale tego nie żałuję!


Moja ocena: Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Zobacz także:

2 komentarze

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!