Andrzej Sapkowski - Wiedźmin. Krew elfów

by - sobota, kwietnia 30, 2016


Tytuł: Wiedźmin. Krew elfów
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 295
Wydawnictwo: superNOWA
Kategoria: Fantasy

To już trzecia część przygód Wiedźmina Geralta z Rivii i moje trzecie zarazem spotkanie z twórczością Sapkowskiego. Nie mogę uwierzyć jakim cudem nie przeczytałam cyklu o Wiedźminie wcześniej... już teraz uznaję go za swoją perełkę wśród książek, chociaż przede mną jeszcze pięć, mam nadzieję, że równie ciekawych części, tej serii.
W "Krwi elfów" nieco szerzej ukazuje nam się postać Ciri, którą Geralt zabiera do Kaer Morhen. Można, by nawet powiedzieć, że cała historia w tej części krąży wokół niej. Dziewczyna szkoli się na jedną z nich, jednak nie zostaje poddana próbie traw. Kiedy jej moce zostają odkryte, wiedźmini których jej moc ich przerasta, zwracają się o pomoc do czarodziejki Triss. Ta jednak, tak samo jak wiedźmini, niewiele jest w stanie zdziałać, dlatego dziewczynka zostaje wysłana na nauki do matki Nenneke, gdzie za prośbą Geralta, naucza ją Yennefer.
W "Krwi elfów" mamy wgląd do życia wielu osób, w wielu różnych miejscach. Śledzić możemy losy Ciri, jej postępy w nauce, oraz relacje jakie zachodzą między nią, a Yennefer. Mamy też przez moment oko na Jaskra, bez którego nie wyobrażam sobie Wiedźmina. Ten osławiony poeta zawsze wprawia mnie w rozbawienie, dzięki czemu książkę czyta się znacznie przyjemniej. Możemy również być świadkami rozmowy monarchów, którzy mają swoje plany względem Lwiątka z Cintry, wpierw muszą ją jednak odnaleźć...
Coraz bardziej podoba mi się Wiedźmin. Ciekawa jestem losów bohaterów, co im się przydarzy, kogo jeszcze poznam, zaś dzięki temu, że moje pierwsze spotkanie z Wiedźminem było poprzez grę, bez problemu potrafię sobie wyobrazić poszczególne osoby.


Sapkowski chyba nie zdawał sobie sprawy, że tworząc Wiedźmina, zauroczy niejednego czytelnika, a losy Geratla śledzić będą ludzie na całym świecie! Powinniśmy być dumni, że to właśnie Polak napisał coś, czym możemy się poszczycić i z dumą pokazywać światu.
"Krew elfów" pozostawia pewien niedosyt. Kończy się w sposób dwuznaczny, ponieważ Ciri, która wyjeżdża od matki Nenneke wraz z Yenefer, obiecuje, że jeszcze wróci, zaś narrator informuje nas o czymś całkiem innym. Tylko o czym? Co takiego ma się wydarzyć, że Ciri już nie wróci do matki Nenneke? Co stanie się podczas podróży z Yennefer? Sapkowski sprytnie zachęca nas w ten sposób, byśmy sięgnęli po kolejną część Wiedźmina, który już na mnie czeka. Ja również Was zachęcam, ponieważ powinniśmy chwalić się tym co dobrego stworzyliśmy, a Wiedźmin moim zdaniem zalicza się do takich rzeczy. Opowieść z gatunku fantasy okraszona humorem, opisami erotycznymi, które nie narzucają się za bardzo jednak urozmaicają całą akcję, historie śpiewane przez bardów i wiele innych zaledwie w jednym opowiadaniu. Według mnie cykl o Wiedźminie to jedno z lepszych dzieł, które wyszło spod pióra Polaka. A Wy jak uważacie? Pozwolicie Sapkowskiemu wciągnąć się w świat Wiedźmina?

Moja ocena: Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Zobacz także:

4 komentarze

  1. Tak, czytaj dalej, dalej jest jeszcze fajniej :) Aż nabrałam ochoty na ponowną lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ciężko mi się wypowiadać na temat książki, jeśli jest w częściach. Mam wrażenie, że powielam to co pisałam w poprzedniej recenzji i nie wnoszę nic nowego. Mam nadzieję, że to tylko moje odczucia, a tak na prawdę wychodzi mi dobrze :) będę czytać dalej na pewno!!! :)

      Usuń
  2. A ja muszę się kiedyś za niego w końcu zabrać;)
    P.S i jaka jest kolejna literka?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nad nią nie myślałam... dam znać jutro

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!