Andrzej Sapkowski - Wiedźmin. Miecz przeznaczenia

by - czwartek, kwietnia 28, 2016


Tytuł: Wiedźmin. Miecz przeznaczenia
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 342
Wydawnictwo: superNOWA
Kategoria: Fantasy

"Wiedźmin. Miecz przeznaczenia" jest moim drugim spotkaniem z twórczością Sapkowskiego jak i Geratlem, o którym mowa w książce. Tym razem będziemy mogli przeżyć wyprawę na mitycznego złotego smoka, ponownie zetkniemy się również z Yennefer oraz Dzieckiem Niespodzianką, a wszystko ubarwi swoją obecnością niezastąpiony Jaskier przez którego niejednokrotnie się uśmiałam.
Po raz kolejny i zapewne nie ostatnie jeszcze, muszę, ale to na prawdę muszę podkreślić, że stereotyp utworzony w mojej głowie jakoby Polacy nie potrafią pisać dobrych historii ponownie zostaje rozbity w pył. Autor fenomenalnie wykreował postacie w "Wiedźminie". Każdy jest inny i oryginalny. Bohaterom przypisane są różne cechy charakteru, jak i drobiazgi, które niejednokrotnie autor podkreśla, tak że stają się czymś na wzór znaku rozpoznawczego. 
Muszę przyznać, że obawiałam się trochę twórczości Sapkowskiego. Jako, że z Wiedźminem miałam do czynienia jedynie dzięki najnowszej grze, która nie ukrywajmy podbiła serca milionów ludzi na całym świecie w tym moje, bałam się, że historia Geralta spisana na kartach, może okazać się dla mnie toporna, że będę się męczyć czytając ją. Obawiałam się, że zostanę zasypana opisami wojen, spisków oraz intryg, a okazuje się, że moje obawy były nieuzasadnione. Książkę czytało się bardzo przyjemnie, czułam się jakbym uczestniczyła w świcie wykreowanym przez autora.
Ogromnie się cieszę, że pan Sapkowski umieścił w "Wiedźminie" kogoś takiego jak Jaskier. Określiłabym tę postać mianem "Pozytywnego idioty i lojalnego przyjaciela". Ubarwiał swoją obecnością całą historię i z jeszcze większym zaciekawieniem czytałam "Wiedźmina", gdy w pobliżu znajdował się światowej sławy poeta Jaskier.


Jak sam tytuł mówi "Miecz przeznaczenia" w tym cyklu przez całą książkę przewija się przeznaczenie, a odnosi się ono głównie do Ciri - Dziecka Niespodzianki, która została przeznaczona Geraltowi. Wiedźmin jednak nie wierzy w przeznaczenie. Jak potoczą się losy wiedźmina i dziewczynki? O tym musicie przeczytać sami.
Książkę czytało się przyjemnie i szybko. Okraszona humorem, zwrotami akcji i ciekawymi wątkami tylko wzmagała mój apetyt na dalsze losy Wiedźmina. W porównaniu do "Ostatniego życzenia" w "Mieczu przeznaczenia" autor bardziej skupił się na postaciach i ich perypetiach, aniżeli na walkach z potworami. Możemy poznać driady, czarodziejów, smoki i wiele innych stworzeń oraz ludzi. Autor prezentuje ich wady oraz zalety. Niczego nie brakuje, ani nie ma w nadmiarze, można by rzec, że jest idealnie. 
Na uwagę zasługują również okładki. Osobiście mam wydanie z 2011 roku i bardzo sobie chwalę tego typu okładki. Najnowsze wydanie szybko się niszczy nawet jeśli książkę przeczyta się raz i odłoży na półkę ona sama... niszczeje. Te zaś są gładkie, połyskliwe i na każdej z części znajduje się inna postać. Zastanawia mnie dlaczego w "Mieczu przeznaczenia" wydawnictwo umieściło Zoltana. Nie było o nim mowy w książce. Nawet małej wzmianki. Gdybym to ja miała decydować, umieściłabym na szacie graficznej Ciri, ponieważ to o niej jest dużo w książce.
Jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z historią Geralta, to serdecznie zapraszam do nadrobienia zaległości, ponieważ moim zdaniem warto zapoznać się z twórczością Sapkowskiego, jak i poznać bliżej postać o której ostatnio głośno na całym świecie dzięki grze "Wiedźmin 3. Dziki Gon". Uważam, że nie pożałujecie czasu spędzonego przy tej lekturze, a może i pokochacie "Wiesia" równie mocno jak ja.


Moja ocena: Celujący

Książka bierze udział w wyzwaniach:



Zobacz także:

6 komentarze

  1. Różne opinie o Wiedźminie czytałam. Jedne pozytywne inne wręcz przeciwnie. Ja bardzo lubię całą sagę, chociaż po zakończeniu był lekki niedosyt. Ale w ogólnym rozrachunku jestem na tak, więc czytaj dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią. Ewentualnie nad oceną, która część jest lepsza :, ale pewnie wszystko przede mną :)

      Usuń
  2. Fajnie jest przeczytać recenzję kogoś, kto "Wiedźmina" czyta pierwszy raz :) Takie świeże spojrzenie. Ja z całą sagą zapoznałam się 14 lat temu... Kupa czasu, ale to wciąż jedna z moich ulubionych lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tak mam jeśli chodzi o Pottera :) czytałam go w wieku 13 lat :) Kuuupa czasu :) Cieszę się, że Ci się spodobało moje spojrzenie na Wiesia, jak mam w zwyczaju go nazywać :)

      Usuń
  3. A Wiedźmin przede mną. Dosłownie, bo już stoi i czeka na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze 5 książek :) także nie narzekam :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!