Andrzej Sapkowski - Wiedźmin. Chrzest ognia

by - niedziela, lipca 31, 2016


Tytuł: Wiedźmin. Chrzest ognia
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 333
Wydawnictwo: superNOWA
Kategoria: Fantasy

Geralt wyrusza w podróż by odnaleźć przeznaczone mu Dziecko Niespodziankę. Wraz z nim podąża Jaskier, łuczniczka Milva oraz inni napotkani na drodze towarzysze. Jak skończy się przygoda kompanii? To właśnie jest głównym tematem tej części "Wiedźmina".
Książka ta w większej mierze skupia się tylko i wyłącznie na historii Geralta i jego poszukiwaniach. Wraz z nim idzie oczywiście Jaskier, który akurat w tym tomie zaczął mnie denerwować. O tyle o ile lubię jego potyczki słowne z wiedźminem i tok myślenia, o tyle jego niewyparzonej gęby już nie znoszę. Trubadurowi nie można nic powierzyć w tajemnicy, gdyż jak nie przekształci tego w balladę głoszącą wszem i wobec co i jak, to wypapla to pierwszej lepszej napotkanej osobie, którą uzna za godną zaufania od razu kiedy ta chociażby przyjacielsko pomacha w jego stronę. To nie ma znaczenia, że za minutę będzie usiłowała wepchać mu nóż między żebra... pomachał mu więc spoko gość... Taaaaa...


Akurat w tej części też bym tego żałowała. Jaskier jest jak taka pleciucha, co wszystko musi wiedzieć i od razu puścić najświeższe ploteczki w świat.
Cały czas szukam w książkach Sapkowskiego postaci, które miałam okazję poznać w grze Wiedźmin. Dziki Gon. Tym razem w końcu poznaje książkowego Zoltana. Krasnoluda napotkanego przez wiedźmina w czasie podróży. Zawsze byłam ciekawa w jakich okolicznościach się poznali no i dostaję tutaj odpowiedź.
Bardzo podobała mi się kompania, która wraz z wiedźminem ruszyła na poszukiwania Ciri. Wyglądało to trochę jak Drużyna Pierścienia z Władcy Pierścieni, po za tym skład tej paczki był tak zróżnicowany, że każda postać wnosiła coś od siebie. Nie ma tu mowy o nudzie.
To właśnie ta pozycja jest w większej mierze poświęcona Geraltowi. Cały czas jesteśmy świadkami jego podróży, poznajemy go bardziej dzięki czemu możemy jeszcze głębiej wpaść w fabułę. Sapkowski oszczędził nam zbędnych wątków prowadzonych wojen przez królów czy tajnych zebrań. Ta część jest cała Geralta, co z całą pewnością spodoba się fanom wiedźmina. W końcu tytuł książki zobowiązuje.

Moja ocena: Dobry

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Zobacz także:

8 komentarze

  1. Oooo :) Już kiedyś myślałam o Sapkowskim i "Wiedźminie", ale jak to u mnie jest, do tej pory nie zaczęłam czytać. Muszę kiedyś kupić pierwszą część i może poleci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Wiedźmina wpisałam w swoje must have po ograniu gry :D

      Usuń
  2. Czytałam Wieśka wieki temu, ale mam ochotę jeszcze raz powtórzyć tę przygodę :D Swoją drogą bardzo lubię tę część przygód Wiedźmina, ach, miło jest powspominać te czasy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób lubi właśnie tę część :) jestem ciekawa jak wypadnie na tle pozostałych trzech :) strasznie mnie intrygują ich tytuły :)

      Usuń
  3. Uwielbiam gry wiedźmina, chociaż za książką nie przepadam. sama nie wiem czemu. :) Wpis bardzo ciekawy i zachęcający do przeczytania:)
    W ogóle,to bardzo podoba mi się grafika twojego bloga^^
    pozdrawiam
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Ja lubię to i to, chociaż tak jak Ty chyba bardziej skłaniam się ku grom :) jeśli o Wiedźmina chodzi :)

      Usuń
  4. Milva czy też Maria Barring śmieszna, prosta kobieta, ale jak ich czasem zruga to głowa mała:) Ja wczoraj zaczęłam WIEŻĘ JASKÓŁKI, czytam, czytam, patrzę, a tu już 100 stron za mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam śmiać mi się chciało jak Triss się darła na wiedźminów bo karmili Ciri grzybkami :D Ja również właśnie obczajam Wieżę Jaskółki :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!