Ilona Andrews - Magia zabija

by - czwartek, lutego 16, 2017


Autor: Ilona Andrews
Tytuł: Magia zabija
Liczba stron: 425
Tłumaczenie: Marek Najter
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Kategoria: Fantasy


A dla bardziej opornych przygotowałam filmik na You Tube gdzie serdecznie Was zapraszam :)
"Magia zabija" to piąta część przygód Kate Daniels. Przeleżała na mojej półce rok, ale wydaje mi się, że dobrze zrobiłam, gdyż nie ma więcej przetłumaczonych części, a najbliższa ma się pojawić w bliskiej przyszłości. Podsumowując - skróciłam sobie czas oczekiwania na kolejną bombę autorstwa państwa Andrews.
Na samo rozwinięcie akcji nie trzeba długo czekać. Przeczytamy zaledwie kilka stron, a nasza główna bohaterka już wpadnie w wir walki i tajemniczych zniknięć, które w najbliższym czasie będą spędzać jej sen z powiek. 
Tym razem sytuacja wydaje się być na prawdę poważana. Kate dręczy wiele pytań, na które zacznie szukać odpowiedzi, a czas będzie przeciekać jej między palcami. To on odegra główną rolę w fabule, gdyż w określonym czasie dziewczyna będzie musiała rozbroić urządzenie, które jest w stanie wybić wszystkie magiczne istoty zamieszkujące Atlantę. Aby tego dokonać będzie jednak musiała dowiedzieć się gdzie został przetrzymany wynalazca owego urządzenia, a to nie lada wyzwanie. Czekają ją pakty z wiedźmami, potyczki z wołchwami i zdrajcy własnej krwi, którzy nabawią naszą bohaterkę niemałego stresu.
Poszukiwania wynalazcy i rozbrojenie urządzenia sprawią, że przez pewien moment wszystkie nacje od wampirów, wiedźmy, po zmiennokształtnych będą walczyć ramię w ramię ze wspólnym wrogiem, a Kate odegra jedną z głównych ról. Oczywiście nie umniejszając tutaj godności Naszej Sierściastości, który robi wszystko by jego ukochana Daniels była bezpieczna.
Oprócz tego mamy też wątki poboczne jak na przykład nasza kochana Julie. Mam również wrażenie, że cała saga o Kate Daniels straciłaby na swojej wartości bez Saimana.  Ten typ jest jak chodząca Wikipedia i wujek Google w jednym, aczkolwiek jego informacje są bardzo kosztowne. Tym razem wystarczyło mu zapewnienie, że Curran nie zrobi z niego papki, a w miarę swoich możliwości odpowie na wszystkie pytania jakie zada mu Kate i na jakie będzie w stanie odpowiedzieć. Saiman to jak punkt zwrotny w całej fabule. Jego informacje powodują, że historia nabiera tempa, a wszystkie niewiadome zaczynają składać się w jedną całość. On i Kate stworzyliby duet idealny jeśli chodzi o rozwiązywanie zagadek. Jego sieć informacyjna i jej inteligencja do kojarzenia faktów sprawiłyby, że sprawy toczone latami, mogłyby doczekać się rozwiązania w mgnieniu oka.
Autorzy pozwalają nam odkryć nowe otoczenia i nowe postaci, które z pewnością pojawią się w kolejnych częściach, bynajmniej tak uważam.
Niestety tak jak w poprzednich tomach i tutaj nie zabrakło ofiar śmiertelnych, a krew może nie wylewała się z kart powieści jak z poprzedniczek, jednakże całość utrzymuje poziom. Historia nie jest naciągana i wymuszona. Czyta się bardzo przyjemnie, coraz bardziej wgłębiając się w życie bohaterów, ich perypetie, a język jakim posługują się autorzy jest jak zwykle z odrobiną humoru, ciętych dialogów i przyjemnych smaczków, które tylko  zachęcają do dalszej lektury.
Szczególną uwagę chciałabym zwrócić na okładkę, która wręcz mnie urzekła. Wyraziste, ciepłe kolory i dwie główne postacie. Niezniszczalny duet, eksperci od ciętego języka i sponsorzy dobrego humoru. Okładka odbiega od tych, które widać w pozostałych częściach, jednak jeśli w takim stylu ma utrzymać się saga już do końca to nie mam nic przeciwko. W środku wydawnictwo również nie szczędziło smaczków. Każdy rozdział ma oprawę graficzną w postaci rozmytych świateł - tych podobnych na okładce, a z przodu jak i z tyłu mamy na całej karcie zdjęcie Kate. Do dziś lubię sobie po prostu popatrzeć na okładkę.
Zakończenie jak zwykle powoduje, że czytelnik chce przeczytać więcej. Tym razem otrzymujemy króciutki list od najbardziej zaufanej osoby Rolanda i już nie mogę się doczekać jak to wszystko się zakończy!
Książkę polecam każdemu miłośnikowi fantasy, aczkolwiek proponowałabym zaznajomić się z poprzednimi tomami, których recenzje możecie znaleźć u mnie na blogu.  Co prawda fabuła nie jest jakoś związana z poprzednimi częściami, jednak napływ bohaterów i informacje skąd się pojawili w książce, na pewno znajdziecie w pierwszych tomach. 
Jak zwykle ubawiłam się czytając kolejne perypetie Kate Daniels i mając możliwość poznać tę dziewczynę jeszcze bardziej. Nie żałuję ani sekundy spędzonej przy tej książce i równie mocno zachęcać Was będę do zaznajomienia się z tą sagą, kto jeszcze tego nie zrobił.

Moja ocena: Celujący
Książka bierze udział w wyzwaniach:
1.Czytam fantastykę
2. Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,7 cm)

Zobacz także:

2 komentarze

  1. Rzadko sięgam po tego typu książki, ale mojej przyjaciółce na pewno przypadłaby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardzo się podoba :) ale wiadomo każdy ma inne gusta :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!