J.K. Rowling - Baśnie Barda Beedle'a

by - środa, maja 24, 2017


Autor: J.K. Rowling
Tytuł: Baśnie Barda Beedle'a
Liczba stron: 135
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Kategoria: Fantasy

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również na filmik tejże książki!!!

Autorka znanego prawie każdemu Harrego Pottera jeszcze nie napisała czegoś co by mi się nie podobało. Wypowiadam się tu oczywiście o książkach, które przeczytałam, bo są też takie po które nie sięgnęłam. Nie będzie to zatem żadnym zaskoczeniem jeśli napiszę, że "Baśnie Barda Beedle'a należą do tychże perełek na mojej półce, do których z przyjemnością będę wracać.
Na tym mogłabym zasadniczo już skończyć ten post, ale pokuszę się o głębsze wdrożenie się w temat, tak byście wiedzieli czy warto zaopatrzyć się w taki cudowny egzemplarz (warto).
W tym jakże pięknie wydanym egzemplarzu mamy przyjemność przeczytać pięć baśni, z czego jedną zna każdy kto obejrzał lub przeczytał ostatnią część Harrego Pottera, a mowa tu o "Opowieści o trzech braciach". Każda z nich okraszona jest pięknymi rysunkami, które tylko upiększają tę książeczkę.
Jak na baśnie przystało, język jakim posługuje się autorka jest bardzo przystępny i przyjemny dla oka. Zdecydowanie można by było czytać te opowiastki własnym dzieciom. Jak dla mnie w żadnym razie nie odstają jakościowo od tych, które my sami znamy. Małe zastrzeżenia miałabym jedynie do "Włochatego serca czarodzieja", którego zakończenie jest dosyć... creepy. Jeśli ja robiłam szerokie oczy i rozdziawiałam buzię, to nie chcę sobie nawet wyobrażać jak zareagowałoby dziecko w wieku czterech, pięciu lat.
Zdecydowanie moją ulubioną baśnią jest "Fontanna Szczęśliwego Losu". Nieco przewidywalna, ale ukazująca też wiele dobrych cech charakteru, które każdy powinien pielęgnować, jakby chęć dzielenia się szczęściem z kimś innym i coś co czasem bywa dla niektórych trudne, a mianowicie nie zagarnianie dla siebie wszystkich dóbr jeśli sami mamy ich pod dostatkiem.
Każda baśń jest w pewien sposób inna. Są takie ze szczęśliwym zakończeniem, jak i dość nieprzyjemnym, ale też takie niosące głębszą naukę i te zwyczajne iście "mugolskie"
Co najważniejsze chyba, zakupując tę książkę wspieramy fundację Lumos, która walczy o to by do roku 2050 udało się zlikwidować placówki opiekuńcze i umożliwić przyszłym pokoleniom dorastanie w kochających rodzinach.
Szczególną uwagę chciałabym również zwrócić na okładkę. Jest jedną z piękniejszych jakie goszczę na swoich półkach. Oprawiona w twardą okładkę i uwydatniony pień drzewa, którego korzenie oplatają tytuł książki, daje nieziemski efekt.  Minimalizm, który w tym przypadku jest na prawdę piękny. "Baśnie Barda Beedle'a" wydane w 2017 to  jedno z tych wydań, obok których nie można przejść obojętnie.
Oprócz pięciu baśni, mamy również przy każdej opowiastce notatkę napisaną przez Albusa Dumbledore'a, który również zagłębia się w historię i przybliża nam jej powstanie, różne wydania oraz  ciekawe informacje, których nie znajdziemy nigdzie indziej.
Jeśli nadal nie jesteś posiadaczem tej książeczki, to czas najwyższy to zmienić. Bardzo przyjemna w czytaniu jak i pod względem treści, ale również jako pozycja do przeczytania dzieciom.
Z całego serca chciałabym Wam ją polecić i zachęcić do kupna, póki jeszcze jest możliwość i egzemplarze te nie stoją po 100 złotych na allegro.

Moja ocena: Celujący
Książka bierze udział w wyzwaniach:

Zobacz także:

2 komentarze

  1. To wydanie jest przepiękne! Nie mam jej na swojej półce, jednak bardzo chciałabym to zmienić ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. To jedno z ładniejszych wydań jakie posiadam na półce. Niby nie ma tam nic naciapane, ale kolorystyka ładnie ze sobą współgra i w ogóle jakoś tak ładnie to wszystko się komponuje :) Jedyny mankament to, to, że tak szybko się kończy :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!