Katarzyna Berenika Miszczuk - Nowy Sekretnik Szeptuchy

by - niedziela, września 30, 2018



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Nowy Sekretnik Szeptuchy
Liczba stron: 415
Wydawnictwo: W. A. B. 
Kategoria: Inne

A dla wizualistów - film

Zdawać by się mogło, że kalendarze są na jedno kopyto. 365 dni w ciągu roku, 12 miesięcy, poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota i niedziela. Kilka linijek na własne notatki i tyle w temacie, ale czy aby na pewno?
Katarzyna Berenika Miszczuk wraz ze swoim "Nowym Sekretnikiem Szeptuchy" utwierdza nas w przekonaniu, że kalendarz wcale nie musi być nudny i monoszablonowy, a zawierać również inne ciekawe, przydatne rzeczy.
W moje ręce wpadł dobrze wykonany, z cudowną okładką i pięknym wnętrzem kalendarz, który nie tylko ma na celu ułatwienie nam rozplanowania sobie czasu konkretnego dnia, ale daje nam również możliwość dowiedzenia się kilku ciekawych rzeczy.
Szczególną uwagę zwrócić trzeba na fakt, że kalendarz ten... nie posiada dni tygodnia! Dlatego nie ważne czy 10 października będzie w sobotę, wtorek czy piątek... zawsze będzie aktualny, ponieważ to my wybieramy w którym roku chcemy coś zapisać. "Nowy Sekretnik Szeptuchy" może przeleżeć na naszym regale, rok, pięć lat, dwadzieścia, a nadal będzie aktualny! To jedna z największych zalet tego kalendarza, która może zaważyć na tym czy sami będziecie chcieli się w niego zaopatrzyć czy też nie.
Oprócz tego znajdzie się również coś dla miłośników nalewek, wszelakiej maści horoskopów (w tym przypadku horoskop słowiański), osób, które dbają o swoją urodę. Mogłabym tak przez kilka dobrych minut wymieniać i wypisywać wszystko to co znajdziecie w środku, ale po co zabierać Wam zabawę odkrywania tego wszystkiego samemu?
Dla miłośników rysowania będą również co jakiś czas rysunki, które możecie pokolorować, a każda strona jest ślicznie ozdobiona.



Za dużo nie ma co pisać o tym kalendarzu, gdyż nie jest to zwykła książka z normalną fabułą, a po prostu... kalendarz właśnie. Więc co można jeszcze więcej opowiedzieć o takim dodatku?
Skupmy się może na wyglądzie.
"Nowy Sekretnik Szeptuchy" został wyposażony w białe, dosyć grube kartki, przez co niestety jest troszkę przyciężkawy. Osoby, które nie lubią zbędnego balastu, ten akcept może trochę zniechęcić. Kalendarz jest również  wyposażony w wstążeczkę, więc kiedy tylko skończycie pisać, możecie oznaczyć to miejsce wstążeczką. Okładka bezapelacyjnie jest ładniejsza niż w pierwszej odsłonie sekretnika szeptuchy. Szczególną uwagę zwróciłam na wianek, który ma żywe, przepiękne kolory i to właśnie on pierwszy przyciągnął mój wzrok. Sama okładka pod względem struktury nie jest ani miękka, ani twarda. Raczej coś pośrodku. Kalendarz wygląda jak zwykła książka, a ciekawostki w nim zawarte mogą Was zainteresować.
Ciekawym dodatkiem są udostępnione przez autorkę niepublikowane w żadnej z części cyklu Kwiatu Paproci historie opowiadane przez Babę Jagę. No i ten zapach czystych jeszcze stron i nowej "książki"... nic tylko sięgać po egzemplarz!
Osobiście serdecznie polecam Wam, żebyście sięgnęli po ten kalendarz nawet jeśli ma przeleżeć na Waszych regałach kilka lat. On i tak będzie unikalny! No i kto słyszał, żeby w kalendarzu dawać spis treści? :P Sama z pewnością skorzystam z "Nowego Sekretnika Szeptuchy" chociaż z drugiej strony aż żal zapełniać strony swoimi bazgrołami i brzydkim pismem. (Czy ktoś nie chciałby pisać za mnie?)
Mam nadzieję, że mimo tak krótkiej recenzji na temat tego kalendarza, zachęciłam Was do sięgnięcia po niego. Może nie jest jakoś wybitnie wyróżniający się na tle wielu tysięcy mu podobnych, no ale ile osób ma kalendarz stworzony przez Katarzynę Berenikę Miszczuk, który mógłby uchodzić jako dodatek do jej przyjemnych książek!

Moja ocena: Warto przeczytać
Książka bierze udział w wyzwaniu:

1. Przeczytam tyle ile mam wzrostu (2,9 cm)

Zobacz także:

4 komentarze

  1. Ładnie wygląda i jest dość oryginalny. Sądzę, że to dobra opcja dla tych osób, które podobnie jak ja nie mają przekonania do tradycyjnych kalendarzy :P. Może sama wyposażę się w Nowy Sekretnik Szeptuchy ;). Szkoda tylko trochę, że jest przyciężkawy. Bardzo fajny filmik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to taka... książka jeśli chodzi o jego wagę. Dla osób, które nie lubią się babrać w samorobne kalendarze - czyt. ja :P to też fajna opcja. :)

      Usuń
  2. Cyklem jestem zainteresowana ale tym sekretnikiem- kalendarzem raczej nie bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi :) ja na przykład sama sobie lubię robić kalendarz w zwykłym zeszycie, ale wiem, że są osoby, które preferują gotowce, a ten dość, że gotowy to jeszcze urozmaicony :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!