Victoria Schwab - Mroczny duet

by - sobota, listopada 03, 2018


Autor: Victoria Schwab
Tytuł: Mroczny duet
Liczba stron:  510
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Kategoria: Fantasy


"Okrutna pieśń" była genialna. Zakończenie sprawiało, że czytelnik chciał czytać więcej i tak oto przyszedł czas, kiedy na światło dzienne wyszedł "Mroczny duet". Spodziewałam się czegoś wielkiego, miałam wrażenie że początek będzie jedną wielką bombą, eksplozją fabuły, a okazało się, że autorka uspokoiła wydarzenia mające miejsce w zakończeniu "Okrutnej pieśni" i drugi, a zarazem ostatni tom przygód Kate i Augusta zaczynamy dosyć spokojnie.
Ścieżki naszych głównych bohaterów rozchodzą się, w wyniku czego Kate przebywa w Dobrobycie i zajmuje się unicestwianiem tamtejszych potworów, zaś August znajduje się w Prawdziwości i przejmuje dowodzenie nad oddziałem OSF. Zdawać by się mogło, że tych dwoje już nigdy się nie zobaczy. Ona ma swoje obowiązki, on swoje i nie jest im po drodze, by ponownie się spotkać. 
Cała sytuacja zmienia się, kiedy Kate w Dobrobycie trafia na tajemniczego potwora, który zostawia jej "pamiątkę" po walce. Dziewczyna zmuszona jest opuścić swoich nowych znajomych i rusza do Prawdziwości, by ostrzec Augusta przed zbliżającym się zagrożeniem. Czas jest tu najważniejszy, gdyż bohaterka z dnia na dzień przestaje być sobą. Jej oczy zamieniają się w dwie stalowe kuleczki, którymi widzi to, co tajemnicze monstrum, z którym walczyła.
August nieświadomy zagrożenia z zewnątrz, próbuje uporać się z chaosem panującym wewnątrz miasta. Jest o tyle trudno, że chłopak który usilnie chciał być zwykłym człowiekiem, w końcu zaakceptował swoją odmienność i fakt, że nigdy nie będzie normalny, a w jego naturze jest zabijanie.
Tajemniczy potwór sprawi, że drogi tych dwoje ponownie się skrzyżują, jednak czy będzie to udane spotkanie? Po półrocznej ciszy pomiędzy obojgiem bardzo wiele się zmieniło zarówno w życiu Kate jak i Augusta. Oboje przeszli niezłą metamorfozę i autorka w ogóle nie oszczędza swoich czytelników.
To już nie ci sami bohaterowie, których poznaliśmy w pierwszym tomie. Oboje dorośli, stali się odpowiedzialni za swoje czyny i wybory. Wydaje mi się, że Kate stała się bardziej krucha i wrażliwa. Pomimo odwagi i uporowi dążenia do celu, dziewczyna w moich oczach zrobiła się bardziej empatyczna. Nagle życie drugiego człowieka było dla niej ważne. Czuła się w obowiązku chronić swoich znajomych, nawet kosztem własnego życia. Jeszcze bardziej polubiłam tę bohaterkę, która pomimo swej siły, pewności siebie, potrafiła dostrzec drugiego człowieka i wyciągnąć do niego pomocną dłoń.
Co innego August. Chłopak zatracał się w swojej potwornej naturze, która nawoływała go do wysysania dusz. Stał się nieczuły, bezwzględny i gdzieś zniknął ten wrażliwy chłopak marzący o tym, by choć przez chwilę stać się zwykłym człowiekiem nie muszącym żywić się duszami innych. Sam tak do końca nie wiedział kim lub czym na prawdę jest, aż w końcu zrezygnował z walki o człowieczeństwo i wykonywał to, czego od niego wymagali inni z oddziału.
Serce ścisnęło mi się ze wzruszenia, kiedy dwoje bohaterów ponownie się spotkało, jednak autorka wbiła mi nuż w plecy. Nie było łez, nie było radości towarzyszącej spotkaniu się dwóch na swój własny sposób bliskich sobie osób...Można powiedzieć, że August wręcz był zły, że Kate wróciła do Prawdziwości narażając swoje życie. 
Wtedy właśnie dostrzegłam tego starego Augusta, powróciły wspomnienia z "Okrutnej pieśni" i sama Kate zauważyła przemianę w zachowaniu chłopaka. Cieszę się, że sunaj nawet dostrzegając odprysk w oku dziewczyny, ukrywał to przed resztą oddziału i dbał o to by bohaterce nic się nie stało. Przez te krótkie chwile można było zauważyć, że chłopakowi zależy na dziewczynie, pomimo tego, że są swoimi naturalnymi wrogami.
Czy Kate zdoła uchronić Prawdziwość przed tajemniczym potworem? Co dalej będzie dziać się z Augustem, który stracił resztki nadziei na normalne życie i powoli staje się nieczuły na wszystko co go otacza, a przede wszystkim jak zakończy się ta historia?
Tytuł książki niesamowicie mnie intrygował. Wyobrażałam sobie Kate i Augusta walczących przeciw całemu złu świata, ramię w ramię, a co się okazało prawda była zupełnie inna. Autorka poskąpiła nam scen, gdzie mogliśmy towarzyszyć dwójce bohaterów jednocześnie. Zazwyczaj ich wątki były nie połączone ze sobą i wręcz nie mogłam się doczekać, aż w końcu przeczytam coś gdzie wystąpi ten duet razem!
Spodziewałam się na prawdę sporo po tej książce i oczywiście moje wymagania poniekąd zostały zaspokojone, jednak nie tak wyobrażałam sobie zakończenie! Oczywiście było dobre! Mocne! Jakby autorka zdzieliła mnie książką po twarzy. W dwóch słowach - totalna załamka.
Ja się pytam jak ona mogła zrobić to co uczyniła?!?! Z jednej strony jest mi bardzo smutno, a z drugiej, właśnie takich pozycji potrzebujemy na rynku wydawniczym. Nieprzewidywalnych, nie zawsze kończących się dobrze, sprawiających, że odkładamy książkę wiedząc, że była mega dobra, ale w głębi serca krwawiąc i wyjąc do księżyca.
"Mroczny duet" był na prawdę świetną kontynuacją i zakończeniem całej historii. Czuję lekki niedosyt, jednak nie chciałabym, żeby autorka napisała coś na siłę. Jeśli miała zamysł na dwa tomy, to niech tak już zostanie.
Bardzo gorąco polecam tę pozycję! Jest fenomenalną kontynuacją, chociaż bohaterowie przeszli niemałą metamorfozę, do której nie do końca się przyzwyczaiłam. Kate i August będą jednym z moich duetów roku 2018. Połączeniem wrażliwości, odwagi, przyjaźni dwóch wrogich sobie nacji... wszystkim czym powinni charakteryzować się dobrze wykreowani bohaterowie! Jeśli nie czytaliście jeszcze "Okrutnej pieśni" to czym prędzej to nadróbcie i sięgnijcie po "Mroczny duet". Tak jak w tytule będzie mroczno, będzie smutno, ale pośród tej ciemności i rozpaczy powinniście znaleźć iskierkę światła.

Bardzo mocno dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania tej książki i poznania tak wspaniałych postaci.



Moja ocena: Koniecznie musisz przeczytać!
Książka bierze udział w wyzwaniu:
1. Przeczytam tyle ile mam wzrostu: (3,6 cm)

Zobacz także:

0 komentarze

Jest mi niezmiernie miło, że poświęciłeś swój czas i przeczytałeś mój wpis. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, za każdą radę i krytykę. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zawitasz czytelniku!